Większość najważniejszych światowych indeksów kończy marzec na niewielkim minusie, przy czym giełdy amerykańskie - w chwili oddawania tego tekstu do druku - wciąż jeszcze mają dość czasu do końca sesji, żeby straty te zniwelować. Na tym tle bardzo dobrze wypadają giełdy państw środkowoeuropejskich, które w maju wejdą do Unii. Węgierski BUX zyskał ponad 7%, ustanawiając historyczne maksimum, czeski PX 50 zyskał ponad 6%. Na tym tle wzrost WIG20 o 1,7% wygląda mizernie, ale przy obecnym stanie sceny politycznej (Samoobrona w sondażu CBOS uzyskała najwyższe poparcie) cieszmy się, że ktokolwiek kupuje akcje notowane na rynku w Warszawie.
Rzut oka na zmiany giełdowych indeksów pokazuje, że podział na "dobre" mniejsze spółki i "złych" gigantów jest bardzo wyraźny. Indeksy WIG20 i WIG, których zmiany są mocno uzależnione od notowań największych spółek, zanotowały w marcu symboliczne wzrosty. MIDWIG, kojarzony ze średnimi firmami i skupiający najmniejsze przedsiębiorstwa WIRR, zyskał ponad 5%. Złą passę ma Telekomunikacja. Jeszcze na początku miesiąca kurs akcji sięgnął 17,1 zł, najwyższego poziomu od 52 tygodni. Później jednak przyszło załamanie - ostatecznie kurs spadł w marcu o ponad 5%. Spółka opublikowała stratę za IV kwartał 2004 roku. Wprawdzie rezultat ten był zgodny z oczekiwaniami analityków, ale w czasie kiedy inwestorzy mogą kupować akcje spółek, które osiągają najlepsze rezultaty w historii, nie wpłynęło to korzystnie na notowania spółki. Wciąż nierozstrzygnięty pozostaje także konflikt wokół portalu Wirtualna Polska, który grupa TP, kontrolująca WP, toczy z akcjonariuszami mniejszościowymi tej firmy.
Pozycję lidera w segmencie największych spółek stracił KGHM. Kurs akcji nie reaguje już na coraz wyższe ceny miedzi. Hossę na rynku surowców równoważą kłopoty wewnętrzne przedsiębiorstwa - niespodziewane odwołanie prezesa potwierdza, że niestabilność urasta do miana głównej cechy firmy. Na pewno ograniczyłaby ją dalsza prywatyzacja koncernu, ale tutaj na przeszkodzie mogą stanąć bardzo silne związki zawodowe. Po trzech miesiącach bardzo dobrej passy przestały rosnąć także notowania PKN Orlen. Miejsce spółek związanych z surowcami zajęły banki - w marcu o 10% wzrósł kurs BRE Banku, 8% podskoczyły notowania Banku BPH. Najlepszą spółką z WIG20 był Budimex. Notowania największej giełdowej spółki budowlanej wzrosły ponad 15% i po raz pierwszy w historii zbliżyły się do 50 zł.
Kiedy pod koniec listopada zeszłego roku na GPW rozpoczynała się ostatnia fala wzrostowa, cena akcji prawie 20 spółek wyrażana była w groszach. W marcu liczba tanich akcji drastycznie spadła - teraz już tylko papiery ŁDA Invest wyceniane są poniżej 1 zł. Notowania tej spółki wzrosły w marcu prawie o 90% i znalazły się na pierwszym miejscu miesięcznej stopy zwrotu. Inna sprawa, że średnie obroty na sesję (liczone pojedynczo) nie przekroczyły 25 tys. zł. Dość niespodziewanie w czołówce marcowej stopy zwrotu znalazły się także spółki odzieżowe - Próchnik i Wólczanka. Kursy akcji w obydwu przypadkach podskoczyły o ponad 50%. Jest to o tyle zaskakujące, że w czasie kiedy szybko rośnie produkcja przemysłowa, branża odzieżowa jest jedną z nielicznych, która notuje regres.
Prawdziwe oblężenie przeżywały w marcu akcje Stalexportu. Przez cały miesiąc właściciela zmieniło 85 mln akcji (107 mln ma cała emisja), średnie obroty na sesję przekroczyły 12 mln zł. Pod tym względem spółka ustąpiła miejsca tylko największym tuzom - TP, Pekao, KGHM, PKN Orlen i Prokomowi. Tak wysoka wartość wymiany pozwala wyjść z inwestycji bankom, które objęły papiery Stalexportu za długi. Z grupy największych udziałowców zniknął w marcu Bank BPH, a sądząc po liczbie telefonów do redakcji, władzę nad spółką przejmują inwestorzy indywidualni.