- Wejście do strefy euro z niewłaściwą polityką fiskalną może oznaczać katastrofę - powiedziała Susan Schadler, szefowa misji MFW w Polsce. Aby temu zapobiec, kandydaci - w tym Polska - powinni ograniczyć dług publiczny do 40-50% PKB, a deficyt budżetowy do 1-2% produktu krajowego. Według obliczeń Eurostatu, deficyt budżetowy naszego kraju wyniósł w ub.r. 4,1% PKB, a w tym roku wzrośnie do 6%.
Surowe kryteria
Zalecenia MFW są znacznie ostrzejsze od kryteriów konwergencji, których spełnienie jest warunkiem przyjęcia euro. Szefowa misji MFW zwróciła też uwagę na konsekwencje wyboru niewłaściwego parytetu w ramach systemu ERM2, przygotowującego do przyjęcia wspólnej waluty. - Jeżeli będzie on za niski, może wystąpić presja inflacyjna. Natomiast jeśli będzie za wysoki, istnieje ryzyko wyższego bezrobocia i spowolnienia wzrostu gospodarczego - stwierdziła S. Schadler. Jej zdaniem, waluty państw przebywających w systemie ERM2 będą się umacniać o 1-2% rocznie.
MFW szacuje ponadto, że po przyjęciu przez Polskę euro, nasze obroty handlowe z krajami z unii walutowej zwiększą się o 15-30% w ciągu 20 lat. PKB będzie natomiast z tego powodu wyższy o 5-10 pkt proc. Inne korzyści to wzrost inwestycji zagranicznych i eliminacja ryzyka kursowego.
Będzie presja inflacyjna