Reklama

MFW "zaostrza" kryteria

Kraje wstępujące do strefy euro powinny w większym stopniu ograniczyć deficyt budżetowy i dług publiczny niż nakazują kryteria z Maastricht - uważa Międzynarodowy Fundusz Walutowy.

Publikacja: 02.04.2004 09:41

- Wejście do strefy euro z niewłaściwą polityką fiskalną może oznaczać katastrofę - powiedziała Susan Schadler, szefowa misji MFW w Polsce. Aby temu zapobiec, kandydaci - w tym Polska - powinni ograniczyć dług publiczny do 40-50% PKB, a deficyt budżetowy do 1-2% produktu krajowego. Według obliczeń Eurostatu, deficyt budżetowy naszego kraju wyniósł w ub.r. 4,1% PKB, a w tym roku wzrośnie do 6%.

Surowe kryteria

Zalecenia MFW są znacznie ostrzejsze od kryteriów konwergencji, których spełnienie jest warunkiem przyjęcia euro. Szefowa misji MFW zwróciła też uwagę na konsekwencje wyboru niewłaściwego parytetu w ramach systemu ERM2, przygotowującego do przyjęcia wspólnej waluty. - Jeżeli będzie on za niski, może wystąpić presja inflacyjna. Natomiast jeśli będzie za wysoki, istnieje ryzyko wyższego bezrobocia i spowolnienia wzrostu gospodarczego - stwierdziła S. Schadler. Jej zdaniem, waluty państw przebywających w systemie ERM2 będą się umacniać o 1-2% rocznie.

MFW szacuje ponadto, że po przyjęciu przez Polskę euro, nasze obroty handlowe z krajami z unii walutowej zwiększą się o 15-30% w ciągu 20 lat. PKB będzie natomiast z tego powodu wyższy o 5-10 pkt proc. Inne korzyści to wzrost inwestycji zagranicznych i eliminacja ryzyka kursowego.

Będzie presja inflacyjna

Reklama
Reklama

MFW spodziewa się, że wstępowaniu Polski do strefy euro będzie towarzyszyć wzrost zainteresowania kredytami. Powód: spadek stóp procentowych. Zadłużać się będą zarówno gospodarstwa domowe, jak i przedsiębiorstwa. Fundusz szacuje, że wartość pożyczek dla sektora prywatnego zwiększy się o 60%. Według S. Schadler, może to doprowadzić do wzrostu inflacji.

W opublikowanym w lutym raporcie nt. euro NBP uznał, że Polska powinna wstąpić do unii walutowej najszybciej, jak to będzie możliwe. Bank centralny wskazał rok 2007.

Według specjalistów z NBP, przyjęcie euro przyczyni się do wzrostu inwestycji i konsumpcji w naszym kraju, a tym samym przyspieszenia wzrostu gospodarczego. Wśród kosztów bank centralny wymienił utratę własnej polityki walutowej i stóp procentowych. Zwiększa to ryzyko wahań produkcji, zatrudnienia i dochodów gospodarstw domowych. Eksperci z NBP oszacowali koszt utrzymania przez Polskę inflacji na niskim poziomie: wzrost gospodarczy z tego tytułu będzie mniejszy o 0,3-0,8 pkt proc.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama