Indeks zaufania Tankan dla dużych spółek produkcyjnych, obliczany co kwartał przez Bank Japonii, wzrósł do 12, z 7 pkt w grudniu. Zaufanie dużych nieprodukcyjnych przedsiębiorstw zwiększyło się do 5 pkt z zera. Każdy odczyt tego wskaźnika powyżej zera oznacza, że optymistów było w badanym okresie więcej niż pesymistów. W lutym wzrosły w Japonii zarówno sprzedaż detaliczna, jak też wydatki gospodarstw domowych. Ożywienie również w tej dziedzinie zwiększa przychody takich spółek, jak NTT DoCoMo, co zapewnia trwałość poprawy koniunktury, zwłaszcza w sytuacji, gdy 13-proc. umocnienie się jena do dolara w ciągu minionego roku grozi spowolnieniem wzrostu eksportu.

Japońscy przedsiębiorcy spodziewają się, że w rozpoczętym wczoraj roku finansowym dolar będzie kosztował średnio 108,43 jena. Wczoraj w Tokio kurs amerykańskiej waluty umocnił się do 104,16 jena ze 104,25 poprzedniego dnia wieczorem w Nowym Jorku. Utrzymywanie się kursu jena na tym poziomie lub jego dalszy wzrost niewątpliwie popsuje nastroje przedsiębiorców i zmusi rząd do interwencji na rynku walutowym. W ub.r. finansowym Japonia wydała na osłabianie jena rekordową kwotę 32,9 bln jenów (315,4 mld USD). Bez tego nie udałoby się utrzymać dobrych wyników eksporterów, którzy walnie przyczynili się do osiągnięcia przez Japonię najwyższego od 13 lat tempa wzrostu gospodarczego.

Bloomberg