Reklama

Minister skarbu w opałach

Posłowie PiS złożyli wczoraj wniosek o wotum nieufności dla ministra skarbu Zbigniewa Kaniewskiego. Powód? Poparcie, jakie MSP i Nafta Polska udzieliły w ubiegły czwartek przy wyborze Jana Wagi, prezesa Kulczyk Holding, na przewodniczącego rady nadzorczej PKN Orlen. Ludwik Dorn, szef klubu parlamentarnego PiS, chce, aby Sejm zdecydował o odwołaniu ministra w przyszły wtorek. Wszystko wskazuje, że Z. Kaniewski straci stanowisko.

Publikacja: 14.04.2004 09:16

Jeszcze na dobrą sprawę nie ucichła polityczna wrzawa wokół planów sprzedaży energetycznej grupy G-8 firmie El-Dystrybucja, powiązanej z Kulczyk Holding, a minister skarbu Zbigniew Kaniewski po raz kolejny naraził się posłom. Tym razem poszło o postawę przedstawicieli MSP i Nafty Polskiej na walnym PKN Orlen, które odbyło się w ubiegły czwartek. Z nieznanych powodów nie skorzystali oni z prawa desygnowania kandydata na przewodniczącego rady nadzorczej paliwowej spółki. Dzięki ich głosom na to stanowisko, w miejsce Macieja Giereja (o jego odwołanie wnioskowała Nafta Polska) wybrano Jana Wagę, prezesa Kulczyk Holding.

Grabież

ostatniej chwili

Odwołania ministra Kaniewskiego zażądali posłowie Prawa i Sprawiedliwości, którzy przygotowali wniosek w tej sprawie. Powód? Według Ludwika Dorna, szefa klubu Prawa i Sprawiedliwości, jednego z wnioskodawców są nimi "uzasadnione obawy", że w wyniku działań rządu Skarb Państwa utraci kontrolę nad PKN Orlen. - Liczy się każdy dzień, bo mamy do czynienia z grabieżą ostatniej godziny. Ustępująca ekipa polityczna już nic nie ma do stracenia, wiadomo, że odejdzie w niesławie, w związku z tym potrzebuje profitów na jej osłodzenie - podkreślił L. Dorn.

Przypomniał, że PiS już wcześniej chciał odwołania Z. Kaniewskiego. - Wniosek wstrzymaliśmy po tym, jak pan premier oznajmił, że 2 maja rząd podaje się do dymisji. Zrobiliśmy to, bo nie byliśmy zwolennikami czystej demonstracji (miałby on raczej nikłe szanse na poparcie - przyp. red.). Teraz jest to ostatnia jedyna próba zapobieżenia działalności przeciwko fundamentalnym interesom Rzeczpospolitej - powiedział. Posłowie PiS chcą, by głosowanie nad wnioskiem o wotum nieufności wobec ministra Kaniewskiego odbyło się w następny wtorek. Wczoraj szukali dla swojego wniosku poparcia w Sejmie.

Reklama
Reklama

Opozycja pójdzie ławą

Udzieli go Platforma Obywatelska, choć jej przedstawiciele na razie nie bardzo wierzą, że zostanie on przegłosowany. - Nie jesteśmy zwolennikami nieskutecznych zamachów. Dotychczasowe próby odwołania ministrów tego rządu spełzły na niczym. Koalicja dzięki cichemu poparciu Samoobrony czy głosom "planktonu" zawsze je wygrywała, co coraz słabszy rząd przedstawiał potem jako sukces - powiedział nam Janusz Lewandowski z PO. - Niezależnie od tego sytuacja wokół PKN Orlen jest niepokojąca, dlatego też zapewne poprzemy ten wniosek - dodał. Klub parlamentarny PO miał dyskutować nad tym wczoraj późnym wieczorem.

Za odwołaniem Z. Kaniewskiego opowiedzą się prawdopodobnie posłowie Ligi Polskich Rodzin. Roman Giertych, wiceszef klubu LPR, zapowiedział wczoraj, że złoży projekt uchwały o powołaniu komisji śledczej, która miałaby zbadać nieprawidłowości w nadzorze sprawowanym przez ministerstwo skarbu, nad przedstawicielami SP w PKN Orlen. Miałaby się ona także zająć wykorzystaniem służb specjalnych do nielegalnych nacisków na organa wymiaru sprawiedliwości (chodzi o zatrzymanie przez UOP w 2002 roku ówczesnego prezesa Orlenu Andrzeja Modrzejewskiego). Według R. Giertycha, fakt, że Jan Waga został nowym przewodniczącym rady nadzorczej PKN Orlen, oznacza, że Skarb Państwa poszedł na daleko idącą współpracę z Janem Kulczykiem.

Samoobrona chce informacji

Czy wniosek PiS poprze również Samoobrona? - Zdecydowanie tak - powiedział nam Andrzej Lepper, szef tej partii i przewodniczący klubu parlamentarnego. - Jeśli Komisji do spraw Służb Specjalnych nie uda się wyjaśnić kulisów odwołania poprzedniego prezesa Orlenu, a wszystko wskazuje, że tak się stanie, to będzie oznaczać, iż jest to afera szyta bardzo grubymi nićmi - dodał. Klub Samoobrony złożył wczoraj do marszałka Sejmu wniosek o przedstawienie, podczas rozpoczynającego się w środę posiedzenia, informacji w sprawie sytuacji w PKN Orlen. W jego uzasadnieniu czytamy, że "8 kwietnia w przyspieszonym trybie na nadzwyczajnym posiedzeniu akcjonariuszy podjęto próbę pozbawienia Skarbu Państwa i polskiego społeczeństwa wpływu na los i przyszłość największej i najbardziej dochodowej polskiej firmy paliwowej PKN Orlen". Wniosek skierowany jest do premiera Leszka Millera.

Za odwołaniem Z. Kaniewskiego głosować będzie część posłów Polskiego Stronnictwa Ludowego. - Klub PSL zbiera się w środę, dlatego za wcześnie wyrokować, jakie decyzje zostaną podjęte. Mogę powiedzieć jednak, że kilku posłów Stronnictwa złożyło już podpisy pod wnioskiem PiS - przekazał nam wczoraj Zbigniew Kuźmiuk, szef klubu PSL, który popiera odwołanie obecnego ministra skarbu.

Reklama
Reklama

Kluczowa Socjaldemokracja

To, czy Z. Kaniewski przetrwa na stanowisku ministra skarbu, zależy w największym stopniu od postawy 34 posłów Socjaldemokracji Polskiej. Posiedzenie klubu SDPL zaplanowano wczoraj na godz. 18.00. Nie udało się nam przed tym spotkaniem skontaktować z Jolantą Banach, przewodniczącą klubu. Rozmawialiśmy za to z Andrzejem Celińskim, jednym z liderów nowej formacji lewicowej, który był wczoraj poza Warszawą. - Jestem na Podkarpaciu. Gdybym był obecny na spotkaniu, to rekomendowałbym głosowanie za wotum nieufności dla ministra skarbu. Interesuję się wydarzeniami w sektorze naftowym i uważam, że to, co się ostatnio tam dzieje, jest skandalem - powiedział nam. - Nie wiem jednak, jakie decyzje podejmą moi koledzy - dodał. Zapytaliśmy go, czy jeśli klub podjąłby decyzję o udzieleniu poparcia dla Z. Kaniewskiego, głosowałby zgodnie z sumieniem. - Tak, choć nie sądzę, aby taki konflikt miał miejsce - odpowiedział.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama