Zdaniem analityków HSBC, Socjaldemokracja, stawiając ultimatum Markowi Belce, wykazała się całkowitym brakiem logiki. - W interesie SdPl nie leżą wcześniejsze wybory, ponieważ jej największa nadzieja na utrzymanie się na politycznej scenie wiąże się z ożywieniem gospodarki, wzrostem zaufania konsumentów i odwróceniem trendu rosnącej popularności Samoobrony - twierdzi HSBC. W ocenie analityków banku, utworzenie przejściowego rządu, którego głównym punktem ciężkości będzie koalicja SLD-SdPl, nie musi być złym scenariuszem, gdyż daje szansę na dalszą realizację reform fiskalnych. Także BNP Paribas sądzi, że warunki postawione Markowi Belce przez SdPl to "zła wiadomość". - W sytuacji, gdyby wybory miały odbyć się już w październiku, kampania wyborcza praktycznie rozpoczęłaby się już teraz, a rząd Belki nie zdołałby przegłosować w Sejmie żadnych reform - uważa BNP Paribas. HSBC prognozuje także, że ewentualne wcześniejsze wybory mogą zaowocować nerwowością inwestorów.
PAP