- Zdecydowaliśmy się na upublicznienie, ponieważ jest dobra koniunktura na giełdzie - mówi Dariusz Mazur, prezes Atlanty Poland. - Ponadto istnieją pewne granice, jeśli chodzi o finansowanie długiem, a polskie banki są bardzo ostrożne przy udzielaniu kredytów - dodaje.
Spółka z Gdańska zamierza pozyskać z oferty do 17 mln zł, podwyższając kapitał o 20%. Pieniądze przeznaczy na kapitał obrotowy i zakup maszyn, dzięki którym zwiększy produkcję. - Mam nadzieję, że zadebiutujemy na GPW w sierpniu lub we wrześniu - mówi D. Mazur.
Branża, w której działa Atlanta, podatna jest na sezonowość. Najgorsze są miesiące letnie, a najlepszy jest IV kwartał. Firma, oprócz importu bakalii, zajmuje się także m.in. ich przetwórstwem. - Dzięki temu nie odczuwamy aż tak bardzo tego gorszego okresu w roku - twierdzi D. Mazur. Spółka zawdzięcza to także dużym odbiorcom. Jej klientami są tacy potentaci, jak Kraft i Nestle. Czasami korzysta z jej usług największy dystrybutor bakalii w Polsce firma Uno Fresco Tradex.
Atlanta z roku na rok ma coraz lepsze wyniki. Sprzedaż w 2004 r. ma wynieść 115 mln zł, a więc będzie wyższa o 15% w porównaniu z 2003 r. Zysk neto również wzrośnie w tym roku, ale zarząd nie podaje na razie, o ile. Po I kwartale przychody wyniosły 28 mln, a zysk netto 1,3 mln zł. - To lepszy wynik o kilkanaście procent niż rok wcześniej - mówi D. Mazur.
Głównym akcjonariuszem spółki jest jej prezes. Posiada 58% akcji. Resztę walorów kontrolują partnerzy greccy poprzez cypryjską spółkę. - Jesteśmy zgodni co do upublicznienia - podkreśla D. Mazur.