Wczoraj zakończyło się wezwanie na 49,99% (938,5 tys. sztuk) pakiet akcji Polfy Kutno. Akcjonariusze sprzedali mniej papierów niż chciała włoska firma. - Przekroczyliśmy 10% kapitału akcyjnego Polfy - twierdzi Walter Bevilacqua, szef departamentu rozwoju Recordati. Nie odpowiedział na pytanie, czy udało się osiągnąć próg 20%. Może to oznaczać, że Włosi przechwycili kilkanaście procent papierów mazowieckiej firmy. Z naszych informacji wynika, że jest to około 17% walorów Polfy Kutno, czyli ponad 300 tys. akcji spółki.

Walter Bevilacqua odmówił podania precyzyjnej liczby akcji, które kupił Recordati. - Dokładne dane zostaną ogłoszone w środę, około południa. Menedżer przyznał, że Recordati nie przejęło 900 tys. akcji, co obligowało włoski koncern farmaceutyczny do zapłaty akcjonariuszom odpowiadającym na wezwanie. Poniżej tej liczby Recordati ma jedynie prawo kupna. - Rozważamy, czy skorzystać z prawa kupna. W tej sprawie będzie obradować zarząd. Będę rekomendował, byśmy to zrobili - powiedział.

Zaiskrzyło w relacjach między zarządami wzywającego i spółki-celu. Jeszcze niedawno menedżerowie Polfy Kutno cieszyli się uznaniem włoskich szefów. Andrea Recordati pod koniec marca twierdził: - Nie zamierzamy zbytnio ingerować w działalność zarządu, którego dotychczasowe działania oceniamy wysoko. Wystarczy reprezentacja na poziomie rady nadzorczej.

Sielanka jednak się skończyła. W ostatni piątek na witrynie internetowej Recordati pojawił się komunikat podpisany przez prezesa. "Jesteśmy bardzo zaskoczeni działaniami podejmowanymi przez zarząd, który, według nas, po raz kolejny wyraził nieuczciwe i nieuzasadnione opinie o naszej ofercie i perspektywach rozwoju Polfy Kutno w partnerstwie z Recordati. Nie poinformował akcjonariuszy o wszystkich potencjalnych płaszczyznach ryzyka związanych z ofertą Ivaksu, np. o wysokiej zmienności cen akcji Ivaksu i niepewności dotyczącej notowania akcji Ivaksu na GPW w Warszawie".

Odpowiedź mazowieckiej firmy była błyskawiczna. "Wobec braku wystarczających informacji dotyczących planów Recordati odnośnie spółki, zarząd i dyrekcja oświadczają, iż na dzień dzisiejszy nie widzą możliwości zarządzania spółką po przejęciu nad nią kontroli przez Recordati" - brzmiał wczoraj komunikat zamieszczony w polskim dzienniku.