- Szukaliśmy możliwości inwestycji w naszym sektorze w Rosji i na Ukrainie. Zdecydowaliśmy się na Sławutę, m.in. z tego powodu, że ma wszystkie media do produkcji szkła, np. energię, gaz, a nawet własną bocznicę kolejową - mówi Jan Kurkus, prezes Krosna. Jego zdaniem, rynek wschodni jest bardzo przyszłościowy, przede wszystkim jeżeli chodzi o sprzedaż wyrobów szklanych. Największym powodzeniem cieszą się szklanki do piwa. - Na Wschodzie dynamicznie rośnie spożycie piwa i w związku z tym na pniu sprzedają się szklanki - mówi J. Kurkus.

Polska spółka obejmie akcje ukraińskiej firmy z nowej emisji. W ten sposób ma uzyskać co najmniej 60-proc. udział w kapitale spółki. Obecnie Sławuta jest w 100% kontrolowana przez Ukrbud Materiały. Huta specjalizowała się w szkle oświetleniowym. Zbankrutowała w połowie lat 90. i od tej pory nie prowadzi działalności. Pozostały jednak hale, które zostaną wykorzystane do wznowienia produkcji. Krosno chciałoby uruchomić ją w ciągu roku. W pierwszym etapie Sławuty mają zatrudniać ok. 200 osób.

Kiedy zwrócą się nakłady poniesione przez Krosno? - Liczymy, że w ciągu kilku lat - twierdzi prezes. Już po pierwszym roku od wznowienia produkcji Sławuty mają odnotować dodatni wynik finansowy.