Reklama

Polsat zacznie rozmowy z inwestorami w połowie roku, choć bardziej liczy na GPW

Warszawa, 30.04.2004 (ISB) - Telewizja Polsat zamierza rozpocząć rozmowy z inwestorami zainteresowanymi kupnem mniejszościowego pakietu akcji stacji w połowie roku, a jeśli one nie zostaną one sfinalizowane, spółka będzie chciała pozyskać kapitał na giełdzie, co może się stać najwcześniej w 2005 roku, powiedział w wywiadzie dla agencji ISB Zygmunt Solorz-Żak, prezes Polsatu.

Publikacja: 30.04.2004 11:33

"Zamierzamy rozpocząć rozmowy z inwestorami. Być może wpuścimy inwestora, a jeśli nie, to przeprowadzimy emisję giełdową. Giełda to najbardziej prawdopodobna opcja, ale jest to dopiero kwestia przyszłego roku" - powiedział Solorz.

"Na pewno zostawimy sobie pakiet kontrolny" - dodał.

Polsat na razie nie ma zapotrzebowania na kapitał, ale chce mieć możliwość pozyskania dodatkowych środków, by móc w przyszłości realizować inwestycje m.in. w nowy sprzęt, studia czy wzbogacanie oferty programowej. Polsat jest zainteresowany nowym projektem Wiesława Walendziaka - utworzenia cyfrowej telewizji naziemnej.

"Projekt ten został przedstawiony Polsatowi, jak i pozostałym nadawcom telewizyjnym. Jesteśmy na etapie luźnych przygotowań do tego procesu" - powiedział Solorz. Zdaniem Solorza, który jest również największym udziałowcem Elektrimu SA, konglomerat zrobił wszystko, czego wymagało od niego konsorcjum bankowe, które ma udzielić Elektrimowi pożyczki 300 mln euro, potrzebnej na dokończenie budowy Pątnowa II w Zespole Elektrociepłowni Pątnów-Adamów-Konin (ZE PAK).

Banki kredytujące stawiały warunki, m.in: podpisanie umowy z nowym podwykonawcą i uzgodnienie warunków po rozwiązaniu kontraktu terminowego dla Pątnowa. Warunki te zostały ostatnio wynegocjowane.

Reklama
Reklama

"Z tego, co ja wiem, wszystko zostało już domknięte z naszej strony. Obecnie decyzja nie zależy od nas i wszystko leży już w rękach banków" - powiedział Solorz.

Prezes Polsatu ma w zapasie również alternatywne pomysły pozyskania finansowania dla PAK, ale na razie nie chce o nich mówić.

"Jeżeli nie uda się z bankami, to będziemy szukać innych rozwiązań. Na razie nie chcę mówić o tych alternatywach, gdyż dzisiaj wszystko jest na dobrej drodze, jeśli chodzi o uzyskanie kredytu" - powiedział Solorz.

Elektrim od dłuższego czasu deklaruje, że wkrótce zakończy rozmowy z konsorcjum banków, w skład którego wchodzą m.in. Bank Pekao SA, Bank BPH, BRE Bank i WestLB o pożyczce w wysokości 300 mln euro na dokończenie inwestycji w Pątnów II. W czwartek wiceminister skarbu Tadeusz Soroka powiedział, że do końca kwietnia powinna zostać podpisana umowa z bankami.

Tymczasem kilka dni temu Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (EBOR) przesunął o kolejny miesiąc do 9 lipca termin podjęcia decyzji o udzieleniu 75 mln euro kredytu na budowę Pątnowa II.

Solorz spodziewa się, że do końca tego tygodnia otrzyma odpowiedzi od konsorcjum banków, tzw term-sheety, których zażądał w ubiegłym tygodniu, a które mają szczegółowo określić zasady i harmonogram kredytowania.

Reklama
Reklama

"Jak dostaniemy term-sheet, to będziemy rozmawiać z podwykowawcą, czy przesunięcie terminu finansowania o tydzień-dwa spowoduje przesunięcie harmonogramu inwestycji" - powiedział Solorz.

Zdaniem Solorza, modernizacja Pątnowa I, na co naciska zarząd ZE PAK, jest możliwa dopiero po rozpoczęciu robót w Pątnowie II.

"Jak zrobimy jedno, to będziemy robić drugie. Zobaczymy wtedy, czy podwyższymy kapitał, czy zaciągniemy pożyczkę, czy udzielimy kredyt. Ta sprawa stoi przed nami" - powiedział Solorz.

Solorz nie wykluczył dalszego zwiększenia udziałów w Elektrimie, z obecnego poziomu 34,8%.

"Prawdopodobnie będę zwiększał udziały, choć na razie czeka nas sporo innych rzeczy, nad którymi powinniśmy się zastanowić. Musimy też patrzeć na możliwości jakie mamy. Może zamiast kupić akcje trzeba będzie przeznaczyć te pieniądze np. na pożyczkę. Nie będę robił żadnych inwestycji, dopóki nie będę widział sensu tego wszystkiego" - powiedział Solorz.Elektrim nie osiągnął nadal porozumienia z francuską firmą Vivendi w sprawie sprzedaży Polskiej Telefonii Cyfrowej, operatora sieci telefonii komórkowej Era, niemieckiemu operatorowi Deutsche Telekom. Pod koniec marca Elektrim informował, że w ciągu najbliższych tygodni powinien przedstawić wraz z Vivendi propozycje sprzedaży 51% w PTC Deutsche Telekom.

"Wyszliśmy z propozycjami do Vivendi, pytając, czy Vivendi chce sprzedać udziały w PTC. Na razie nie mamy odpowiedzi i nie ma deklaracji ze strony Vivendi, czy chcą, czy nie" - powiedział Solorz.

Reklama
Reklama

Zgoda Vivendi na sprzedaż PTC umożliwiłaby też Elektrimowi wcześniejszą spłatę wynoszącego ponad 400 mln euro zadłużenia wobec obligatariuszy.

"Jeżeli nie dojdziemy do porozumienia z Vivendi, to czekamy dalej. Wierzę, że wartość Elektrimu będzie rosła" - powiedział Solorz.

W ubiegłym roku Deutsche Telekom proponował za 51% akcji PTC 1,1 mld euro. Do Elektrimu miało wtedy trafić 400 mln euro, a do Vivendi 700 mln euro. Do transakcji nie doszło, gdyż kwota, która przypadłaby Elektrimowi nie starczyła na spłatę obligatariuszy.

DT kontroluje obecnie 49% PTC, pozostałą część akcji operatora posiada Elektrim Telekomunikacja, w którym z kolei udziałowcami są Elektrim (49%) i Vivendi (51%). (ISB)

Magdalena Wierzchowska

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama