Przychody Stalprofilu w I kwartale sięgnęły 190 mln zł. W porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku wzrosły o 13%. Zmieniła się ich struktura. Udział sprzedaży wyrobów stalowych wzrósł z 50% do około 70%, a spadł udział sprzedaży surowców do produkcji hutniczej, w tym głównie koksu. Ten segment rynku zaczęła przejmować grupa LNM, inwestor strategiczny PHS.
Zarząd podkreśla, że handel wyrobami stalowymi jest bardziej rentowny, a wzrost sprzedaży był możliwy dzięki m.in. zakupie gruntów w Katowicach w czwartym kwartale i zorganizowaniu tam nowoczesnego składu. Dzięki temu firma poszerzyła asortyment produktów m.in. o wyroby płaskie i zdolności przeładunkowe. Stalprofil z inwestycjami trafił na wzrost popytu na wyroby hutnicze zarówno w kraju, jak i za granicą. Spółka weszła na nowe rynki, m.in. grecki. Sprzedaż eksportowa w I kwartale wzrosła o około 130%, do 40,4 mln zł.
Dzięki m.in. wzrostowi obrotów w segmencie o wyższych marżach i rosnącym cenom wyrobów stalowych firma zarobiła w I kwartale znacznie więcej niż przed rokiem. Jej zysk z działalności operacyjnej (blisko 14,9 mln zł) jest prawie trzykrotnie wyższy, a wynik netto ponaddwukrotnie. Zarząd Stalprofilu podkreśla, że jest to zysk "bezpieczny". Został urealniony poprzez dokonanie odpisów aktualizujących wartość należności na ponad 4,5 mln zł. - W kwietniu utrzymywała się dobra koniunktura na rynku. Udział sprzedaży wyrobów stalowych w przychodach wynosi już około 80%. Spodziewamy się, że zysk spółki w kolejnych miesiącach będzie rósł w zadowalającym akcjonariuszy tempie - powiedział Jerzy Bernhard, prezes Stalprofilu. Zysk netto po I kwartale to już 43% wyniku za cały ubiegły rok.