Sprzedaż Vivendi wyniosła w pierwszych trzech miesiącach br. 5,97 mld euro, wobec 6,23 mld euro w I kwartale 2003 r. Przyczyniła się do tego amerykańska wytwórnia fonograficzna, kontrolowana przez Francuzów - Universal Music, której sprzedaż spadła o 11%. Vivendi nie sprzyjała też sytuacja na rynku walutowym. 11-proc. osłabienie dolara wobec euro w ciągu 12 miesięcy kończących się 31 marca br. pogorszyło wyniki z działalności na rynku amerykańskim.
W takich okolicznościach spadkowi sprzedaży nie zapobiegły optymistyczne rezultaty jednostki specjalizującej się w telefonii komórkowej - SFR. Sprzedaż tego działu powiększyła się o 16%, do 2,06 mld euro. O 5% do 376 mln euro wzrosła natomiast sprzedaż marokańskiej filii - Maroc Telecom.
Analitycy dosyć pozytywnie ocenili wyniki francuskiej spółki. - To raczej korzystny raport. Firma systematycznie notuje poprawę rezultatów od czasu zapaści w 2000 r. Nawet wyniki działu fonograficznego, biorąc pod uwagę niekorzystną sytuację na rynku walutowym, nie były takie złe - powiedział agencji Bloomberga Xavier de Champsavin z paryskiego funduszu Meeschaert Asset. Wyniki pokryły się z wcześniejszymi prognozami ekspertów, którzy zakładali, że sprzedaż Vivendi zmieści się w granicach 5,6-6 mld euro.
Vivendi w Polsce
Francuski koncern jest mniejszościowym udziałowcem Elektrimu. Ponadto posiada też 49% akcji w spółce Elektrim Telekomunikacja, której najważniejszym aktywem są udziały w operatorze sieci telefonii komórkowej Era. Z Vivendi kojarzona jest też spółka Ymer Finance, która ma 2% ET. O akcje te ubiegał się w ubiegłym roku bez powodzenia Deutsche Telekom (swoich udziałów nie chciał sprzedać Elektrim).