Przed transakcjami J. Mazgaj miał ponad 40% głosów (niemal 1,2 mln akcji), a H. Kuśnierz 31,6% (prawie 0,7 mln szt.). - Kupiłem od Henryka Kuśnierza 100 tys. akcji imiennych uprzywilejowanych. Wierzę, że spółka będzie się rozwijać i warto w nią inwestować - mówi prezes krakowskiej firmy prowadzącej m.in. supermarkety. Każdemu z papierów przysługuje prawo do 5 głosów. Cena zakupu to 24 zł. - Nie wykluczam, że po podwyższeniu kapitału kupię kolejne akcje. Nie mam natomiast planów przekroczenia progu 50% głosów na WZA - dodaje.
Henryk Kuśnierz sprzedał w ostatnich dniach, poza wspomnianym 100-tys. pakietem, 209,7 tys. akcji zwykłych. Najprawdopodobniej były one przedmiotem wtorkowych transakcji pakietowych. Z naszych informacji wynika, że papiery trafiły w ręce inwestorów finansowych.
W połowie roku KrakChemia (przyszła Alma Market) chce przeprowadzić emisję do 2 mln akcji. Z rynku ma zamiar pozyskać na inwestycje (budowę nowych sklepów) ok. 50 mln zł.