Trwa bowiem dynamiczny trend spadkowy i nie widać sygnałów jego zakończenia. Próby łapania dołka za uzasadnione będzie można uznać dopiero, gdy notowania dotrą do ważnej długoterminowej strefy wsparcia, która rozciąga się od 39,5 zł do 40,5 zł (taki scenariusz wydaje się bardzo prawdopodobny). Oprócz dolnej linii kanału spadkowego, który trwa od października 2003 roku, byki wspierać będą dołki z 2003 roku.

Wcześniej o zakupach będzie można myśleć tylko pod warunkiem, że pojawią się wyraźne sygnały powrotu na rynek kupujących. W krótkim terminie staną się one faktem, gdy kurs Agory przekroczy 47,3 zł. Zostanie wtedy pokonany opór tworzony przez górną granicę konsolidacji trwającej od 6 do 12 maja, co otworzy drogę do 51,8 zł (szczyt z 21 kwietnia).