W porównaniu z pierwszym kwartałem ubiegłego roku skonsolidowany zysk netto wzrósł aż o 126%. Był również dużo wyższy od średnich szacunków biur maklerskich, które spodziewały się, że po pierwszych trzech miesiącach tego roku wyniesie 20,9 mln zł. Przychody wzrosły o 37,7%, przekraczając 138 mln zł. Grupa wykorzystuje w sposób maksymalny posiadane moce produkcyjne. Dużo wyższa dynamika wzrostu zysków niż przychodów świadczy o rosnącej rentowności przedsiębiorstwa (zyskowność operacyjna i netto wzrosła do odpowiednio 23,5% i 19,5%).

Pierwszy kwartał to - co do zasady - najsłabszy okres w działalności Cersanitu. Ten jednak, pod względem wyniku netto, był najlepszy w całej historii kieleckiej spółki. - Wynik finansowy w I kwartale 2004 r. był rekordowy, ale uważamy, że wkrótce go pobijemy - zapowiada Zbigniew Lange, prezes Cersanitu. Uważa, że wzrost stawki VAT-u od 1 maja z pewnością miał wpływ na dynamikę sprzedaży Cersanitu w pierwszym kwartale, jednak jego udział nie był dominujący. - Najistotniejsze czynniki to oferta produktowa spełniająca oczekiwania klientów, skuteczna polityka handlowa oraz sprawna sieć dystrybucji - twierdzi prezes, i dodaje: Nie odnotowaliśmy załamania sprzedaży po 1 maja. Realizujemy przychody zgodnie z przyjętymi założeniami.

Cersanit systematycznie powiększa posiadane moce produkcyjne. - Obecnie prowadzimy dwie inwestycje: budowę fabryki płytek ceramicznych w SSE w Wałbrzychu, która jest na końcowym etapie realizacji oraz fabrykę mebli łazienkowych w SSE w Starachowicach z terminem zakończenia w IV kwartale br. - mówi Z. Lange.