Reklama

Dane o bilansie w marcu gorsze od oczekiwań, ale jeszcze nie wskazują na zmianę trendu - analitycy

Warszawa, 14.05.2004 (ISB) - Dane o marcowym bilansie płatniczym trochę zaskoczyły. Wyższy okazał się zarówno deficyt nad rachunku obrotów bieżących, jak i handlowy. Eksport nie odnotował już zbyt spektakularnego wyniku, jak w poprzednich miesiącach. Za wcześnie jednak jeszcze mówić o zmianie tendencji.

Publikacja: 17.05.2004 09:44

Deficyt na rachunku obrotów bieżących wyniósł w marcu 519 mln euro wobec deficytu na poziomie 101 mln euro w lutym (dane zrewidowane). Deficyt handlowy wyniósł w tym okresie 744 mln euro wobec deficytu 218 mln euro (dane zrewidowane) w poprzednim miesiącu.

Eksport liczony w euro wzrósł w marcu o 8,5% r/r (376 mln euro) do 4,79 mld euro, a import zwiększył się o 11,7% r/r (579 mln euro) do 5,53 mld euro.

Ekonomiści ankietowani przez agencję ISB spodziewali się deficytu rachunku obrotów bieżących wynoszącego od 50 mln euro do 700 mln euro przy średniej na poziomie 264,67 mln euro.

"Wyższy deficyt był głównie spowodowany zwiększeniem importu, który częściowo można wytłumaczyć silnym wzrostem gospodarczym w pierwszym kwartale i przyśpieszającym popytem wewnętrznym. Ale w dużej mierze wynika to ze wzrostu cen surowców" - powiedział Arkadiusz Krześniak, ekonomista Deutsche Banku.

W pierwszym kwartale 2004 roku wzrost gospodarczy mógł przekroczyć 6,0%, szacują analitycy. Jedną z najwyższych prognoz wzrostu w tym okresie przedstawił Narodowy Bank Polski (NBP) - 6,4%.

Reklama
Reklama

W ostatnich tygodniach rosły też znacznie ceny ropy na światowych rynkach - do nawet powyżej 40 USD za baryłkę, co również przekłada się w sposób znaczący na polski rynek paliw.

"Jest za wcześnie, aby na podstawie tego jednego miesiąca wyrokować odwrócenie się trendów. Widać po prostu, że ten szok podażowy na rynku paliw przekłada się na dane o bilansie płatniczym" - powiedział Krześniak.

Istnieje jednak możliwość, że dynamika wzrostu eksportu (w marcu 8,5% w euro) utrzyma się i nie powróci do poziomu dwucyfrowego.

"Możliwe, że dynamika wzrostu eksportu będzie się w najbliższych miesiącach stabilizować. Wydaje mi się, że dwucyfrowa dynamika eksportu należy już do przyszłości" - uważa ekonomista Deutsche Banku.

"Nie sądzimy, że szykuje się zmiana trendu. Ten wysoki import jest importem wyprzedzającym, próbą odbudowy zapasów przed wejściem do Unii Europejskiej (UE). Ale zapewne import będzie już lekko przyśpieszać, choć stopniowo" - powiedziała Emilia Srok, ekonomista Banku Pekao SA.

Eksport, zdaniem Srok, również powinien się utrzymywać, choć może już nie na poziomach zbyt "spektakularnych".

Reklama
Reklama

"Wciąż bowiem słaby jest złoty. Postępuje też odbudowa popytu w UE, mamy wysoką produkcję. Tutaj nic się właściwie nie zmienia" - podsumowała. (ISB)

Karolina Słowikowska

ks/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama