To na pewno cieszy i uzasadnia wzrost kursów rynkowych większości firm handlowych. Zyski powiększały się z jednej strony dzięki rosnącej sprzedaży, z drugiej - w efekcie poprawy rentowności. To dawało zwielokrotniony efekt. Teraz pojawia się pytanie, czy utrzymanie dynamiki poprawy rentowności jest możliwe.
Pomimo spadku rentowności sprzedaży w I kwartale do 7,3%, z 8,9% w IV kwartale, liderem pod tym względem pozostało LPP. Atrakcyjny model biznesu przyciąga jednak coraz to nowe firmy i można spodziewać się stopniowego zaostrzania konkurencji w tym segmencie rynku. Inwestorzy, chyba po raz pierwszy w giełdowej historii spółki, muszą zmierzyć się z obniżką zysków. Przy większej sprzedaży o 7,7%, na poziomie operacyjnym spadły o 14,8%, a netto o 11,4%.
Niezbyt udany kwartał mieli dystrybutorzy farmaceutyków. Najlepiej wypadł PGF, który powiększył zarówno sprzedaż, jak i zyski. Zmiany nie były jednak duże. Najbardziej wzrósł zysk netto, o 15%. Prawie nie zmieniły się przychody Farmacolu i Prospera, o 1,3% spadły Orfe. Ta ostatnia firma poprawiła natomiast wyraźnie zysk netto - o 77%. Prosper zanotował jego obniżkę blisko o jedną piątą.
TIM i Centrostal Gdańsk wykazały największy skok czystego zysku. W pierwszym przypadku był ponad 2 razy większy niż kwartał wcześniej, w drugim ponad 12 razy. To jednak głównie efekt niskiej bazy porównawczej. Dobrą passę kontynuował Stalprofil, który korzystał z wysokich marż na rynku metali. Stabilny rozwój kontynuowało Eldorado.
Rozczarowaniem były wyniki Efektu, którego zysk netto stopniał prawie o dwie trzecie, a operacyjny o jedną czwartą. Systematycznie w dół stacza się Kompap, który ostatni raz zyskiem netto mógł pochwalić się dwa lata temu.