Reklama

Kurtuazyjne spotkanie

Minister skarbu Jacek Socha nie przedstawił Eureko żadnych propozycji rozwiązania konfliktu wokół dalszej prywatyzacji PZU - dowiedział się PARKIET. Ustalono jedynie, że dojdzie do kolejnego spotkania, jednak terminu nie wyznaczono.

Publikacja: 28.05.2004 09:35

Nadzieje na przełom w kontaktach pomiędzy ministerstwem skarbu a holenderskim Eureko, mniejszościowym akcjonariuszem PZU, okazały się przedwczesne. Do zbliżenia stanowisk miało dojść na zorganizowanej przez grupę PZU uroczystej kolacji, na którą byli zaproszeni przedstawiciele rządu oraz Eureko. Na razie można mówić jedynie o ociepleniu stosunków. - Spotkanie miało nieformalny charakter, trudno więc było spodziewać się konkretnych rozstrzygnięć. Ustalono jednak, że rozmowy będą kontynuowane - powiedziała nam Lorrie Morgan, rzecznik Eureko.

Rozmowy przy stoliku

Zapytaliśmy ministra Sochę, czy przygotował propozycje rozwiązania konfliktu. - Moją intencją jest kontynuowanie rozmów z Eureko, umożliwiające polubowne załatwienie sporu. O szczegółowych rozwiązaniach będę jednak rozmawiał bezpośrednio z inwestorem - odpowiedział nam wczoraj. Z naszych informacji wynika, że na pewno nie przedstawił ich we wtorek. A miał komu, bo na przyjęciu był obecny ścisły zarząd Eureko (prezes Gijsbert Swalef, wiceprezesi Paul Overmars i Ernst Jansen oraz Gerard van Olphen, członek zarządu odpowiedzialny za finanse), a także członkowie rady nadzorczej holdingu. - Rozmowa miała raczej kurtuazyjny charakter. Nie padły żadne propozycje rozwiązania sporu, w tym wejścia do spółki EBOR-u - powiedziała nam jedna z osób obecnych na przyjęciu. Według naszych rozmówców, minister miał zadeklarować, że po zapoznaniu się ze sprawą gotów jest do dalszych rozmów. Ministerialne deklaracje osłabia fakt, że nie padły jednak żadne propozycje co do terminu kolejnego spotkania.

Eureko nie zrezygnuje

Jedno jest pewne - Eureko nadal chce być strategicznym inwestorem w PZU. Udało się nam ustalić, że w najbliższym czasie zamierza zawiadomić nadzór ubezpieczeniowy o zamiarze zakupu akcji PZU, uprawniających do przekroczenia 50% na WZA ubezpieczyciela. Musi to zrobić, bo dwa dni temu KNUiFE, ze względu na zmianę przepisów, umorzyła postępowanie w sprawie wniosku inwestora o wydanie zezwolenia na nabycie akcji PZU (był rozpatrywany przez polskie urzędy ponad dwa lata).

Reklama
Reklama

Eureko ma pewien problem. Zgodnie z nowymi przepisami, inwestor, który zgłasza zamiar nabycia akcji zakładu ubezpieczeń, powinien zgromadzić na wyodrębnionym rachunku środki potrzebne do zrealizowania transakcji. W przypadku PZU byłaby to ogromna kwota. Resort finansów szacował bowiem wcześniej, że na zakup akcji PZU, uprawniających do przekroczenia progu 50% na WZA, inwestor powinien posiadać 0,7-1 mld euro.

Jestem przeciw, a nawet za

Według J. Sochy, planowane na koniec tego roku wprowadzenie akcji PKO BP na giełdę nie przekreśla w żaden sposób dalszych możliwości współpracy banku z PZU. - Emisja akcji na rynku publicznym wręcz zwiększa, gdyby była potrzeba tworzenia takiej grupy, możliwości finansowania nabycia akcji PZU przez PKO BP - powiedział wczoraj minister. Dodał, że otwarte pozostaje pytanie, czy utworzenie bancassurance na bazie PKO BP i PZU "ma efekt pozytywny, jeśli chodzi o fuzję kapitałową". Przed tygodniem w wywiadzie dla "GW" J. Socha mówił, że plany poprzedniego kierownictwa MSP dotyczące fuzji PKO BP i PZU to zły pomysł, bo jego realizacja opóźniałaby debiut giełdowy banku.

ISB

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama