"Ivax czeka na ruch Włochów. Gdyby Włosi się wycofali, Ivax raczej nie ogłosi wezwania gotówkowego. Wezwanie gotówkowe, które było zapowiadane, było podyktowane oczekiwaniami rynku i tego, że Recordati oferował gotówkę, a nie filozofią Ivaksu, który przejmuje firmy w zamian za swoje akcje" - powiedziała Reuterowi osoba z rynku.
Recordati odmówił komentarza na temat pogłosek, według których miałby zrezygnować z dalszej walki o Polfę Kutno. Komentarza odmówił też Ivax.
Recordati ma 24,99 procent akcji Polfy, które skupił w wezwaniu i na rynku. Jego celem jest zwiększenie udziału do 49,9 procent. Ivax nie ma jeszcze udziałów w Polfie. Rynek od wielu dni oczekiwał, że Amerykanie ogłoszą wkrótce wezwanie gotówkowe na 49,9 procent Polfy po cenie nieco niższej niż 340 złotych za akcję. Później mieliby ogłosić kolejne wezwanie na resztę akcji oferując własne akcje na wymianę. Analitycy mówią, że wszystko wskazuje na to, iż zarządzający odpowiedzą na wezwanie Ivaksu, który w tej sytuacji zwycięży w walce o Polfę Kutno.
"To duża niespodzianka, że Ivax wycofuje się z opcji gotówkowej. Myślałem, że wszystko jest już dogadane" - powiedział Tomasz Bardziłowski, szef działu analiz DM BZ WBK.
"Jest duża szansa, że finansowi odpowiedzą na wezwanie akcyjne i nie będzie to w sumie chyba dla nich wielki problem, bo Ivax jest płynną spółką i nietrudno będzie z niej wyjść. Co do ceny 340 złotych w akcjach, to nie jest to cena idealna, ale jedyna jaką teraz już mamy" - stwierdził.