Cena docelowa (w 12-miesięcznym horyzoncie) została obniżona z 214 zł do 210 zł. We wtorek papiery integratora wyceniano na 180,5 zł. Zdaniem specjalistów, majowa "słabość" akcji Prokomu wynikała z działań arbitrażystów posiadających równocześnie akcje i obligacje zamienne na akcje spółki. Atrakcyjna cena konwersji (poniżej 150 zł) powodowała, że sprzedawali oni papiery na giełdzie, żeby następnie zastąpić je tańszymi akcjami pochodzącymi z zamiany papierów dłużnych. Podaż z tego źródła powoli się wyczerpuje, a cała operacja, z powodu znacznego spadku kursu Prokomu, staje się coraz mniej opłacalna. Przecena spowodowała, że notowania znalazły się na atrakcyjnym poziomie, szczególnie że w ocenie analityków fundamenty spółki nie zmieniły się. Uważają oni, że Prokom (na poziomie jednostkowym) w br. będzie miał 1,39 mld zł obrotów i 101 mln zł zysku netto.