Tusk powiedział też, że uzyskanie poparcia w Sejmie dla rządu Belki jest mało prawdopodobne. Zaznaczył, że przegrana Belki wcale nie oznacza, że wybory parlamentarne musiałby się odbyć w sierpniu.
Liderzy PO są przekonani, że Konstytucja pozwala prezydentowi "jakiś czas" odczekać po przegranym, ostatnim już możliwym głosowaniu o udzielenie rządowi wotum zaufania, zanim zadeklaruje skrócenie kadencji Sejmu - dopiero od tej deklaracji biegnie okres 45 dni, w ciągu których muszą być przeprowadzone wybory.
Rząd Belki ma ponownie zostać zaprzysiężony 11 czerwca, a Marszałek Sejmu Józef Oleksy mówił niedawno, że do głosowania mogłoby dojść w okolicach 28 czerwca. (ISB)
ks/tom