Reklama

Rząd proponuje 38,8 mld zł deficytu w 2005 r., dochody wzrosną o 9%, wydatki o 3,7%

Warszawa, 08.06.2004 (ISB) - Rząd przyjmie ostatecznie w środę założenia do budżetu na 2005 rok z deficytem w wysokości 38,8 mld zł, wobec 45,3 mld zł planowanych na rok 2004, powiedział we wtorek Premier Marek Belka. Zgodnie z założeniami wydatki budżetu wzrosną o 3,7%, a dochody o 9%. ?Przesądzone jest, że przyjmiemy założenia zakładające deficyt w wysokości 38,8 mld zł" - powiedział Belka podczas konferencji prasowej po posiedzeniu Rady Ministrów.

Publikacja: 08.06.2004 17:50

Założenia zakładają wzrost PKB o 5,0% (wobec 5,0% zapisanych na 2004 rok w tegorocznym budżecie) i inflację średnioroczną w wysokości 2,8% (wobec 2,0% w budżecie 2004).

Kwota 38,8 mld zł deficytu w 2005 roku była wymieniania już w średniookresowej strategii finansów publicznych, przyjętej przez rząd jesienią ubiegłego roku. Także w kwietniu kwotę tę przyjęto jako wyjściową przy pracach nad przyszłorocznym budżetem.

Minister finansów Andrzej Raczko powiedział podczas konferencji prasowej, że zgodnie z założeniami do budżetu na rok 2005 wydatki w przyszłym roku wyniosą 207,2 mld zł, tj. 3,7% więcej niż w 2004 roku, a dochody wzrosną o 9,0% do 168,4 mld zł.

Ustawa budżetowa na 2004 rok przewiduje, że wydatki wyniosą 199,851 mld zł, dochody 154,552 mld zł, a deficyt 45,299 mld zł.

"Wzrost wydatków budżetowych związany jest m.in. ze składką do Unii Europejskiej" - powiedział Raczko podczas konferencji prasowej po posiedzeniu Rady Ministrów.

Reklama
Reklama

W 2004 roku Polska płaciła składkę przez siedem miesięcy, a w 2005 roku - już przez pełne 12 miesięcy.

Raczko powiedział także, że w założeniach do budżetu na 2005 rok są uwzględnione ustawy z planu Hausnera będące obecnie przedmiotem prac sejmowych.

Tymczasem jednej z najważniejszych ustaw z planu racjonalizacji wydatków publicznych wicepremiera Hausnera - o sposobie waloryzacji rent i emerytur - ciągle jest nieuchwalona przez Sejm. Zdaniem opozycyjnej Socjaldemokracji Polskiej (SDPL) plan Hausnera powinien być uchwalony, ale w Sejmie następnej kadencji. Stawia to w trudnej sytuacji rządzący Sojusz Lewicy Demokratycznej (SLD), bowiem w konkretnych głosowaniach, nad ustawami z tego planu, rządowi może brakować poparcia.

Jak ujawnił Raczko, makroekonomiczne założenia do budżetu na 2005 rok przewidują, że relacja długu publicznego do PKB wzrośnie w 2004 roku do 54,8% z 51,6% odnotowanych w 2003 roku.

"Relacja długu publicznego do PKB musi zmieścić się z przedziale 55-60%" - powiedział Raczko podczas konferencji prasowej.

Założenia te zostaną spełnione, jeżeli średnioroczny kurs euro/złotego wyniesie 4,68, a dolar/złotego - 3,82.

Reklama
Reklama

"Oczywiście, musi być także wykonany pełny plan prywatyzacji" - dodał Raczko.

W przyjętej jesienią ub. roku średniookresowej strategii finansów publicznych rząd zakładał wzrost tego wskaźnika do 54,8% już w 2004 roku, a w 2005 roku - do 59,3%.

Dług publiczny powiększony o przewidywane wypłaty z tytułu gwarancji i poręcz wzrósł do 51,6% na koniec 2003 roku z 47,6% na koniec 2002 roku. Wicepremier ds. gospodarczych Jerzy Hausner wielokrotnie ostrzegał przed możliwością przekroczenia 55,0% w tej relacji w tym roku - czemu ma zapobiec wcielanie w życie jego planu oszczędnościowego.

W założeniach do budżetu na 2005 rok rząd zapisał także, że średnioroczny kurs euro/złotego wyniesie 4,58, a dolar/złotego - 3,81,

Realizacja tych założeń jest kluczowe dla utrzymania relacji długu publicznego do PKB na bezpiecznym poziomie, tj. poniżej 60%.

Zdaniem Raczki, jeżeli w grę nie będą wchodziły czynniki polityczne, wtedy możliwa jest aprecjacja złotego, odzwierciedlająca fundamenty polskiej gospodarki. (ISB)

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama