W poprzednich odcinkach omówiliśmy ogólnie trzy podstawowe wskaźniki rynkowe: cena/zysk (C/Z), cena/wartość księgowa (C/WK) i cena/sprzedaż (C/S). Choć są to wielkości bardzo proste do obliczenia, to ich analiza nie musi prowadzić do banalnych wniosków. Zobaczmy to na poniższych przykładach.
Kiedy C/Z się sprawdza?
Na przełomie lat 2002 i 2003 wystąpiła ciekawa sytuacja, jeśli chodzi o C/Z. Część spółek giełdowych wychodziła z dołka wyników. W poprzednich kwartałach notowały straty, co powodowało, że C/Z w ogóle nie był obliczany. Później udało im się wyjść na plus i wiele spółek wykazało niewielkie zyski. Dobrym przykładem jest ComputerLand. Od II kw. 2002 r. zyski (liczone za cztery kwartały narastająco) szybko malały, by w II kw. 2003 r. zamienić się w stratę. Kwartał później tendencja się odwróciła i spółka wykazała niewielki zysk. Gdy C/Z dla ComputerLandu wynosił dotąd zazwyczaj 20-40, to na koniec III kw. 2003 r. skoczył do 768. Wcale nie oznaczało to, że akcje są drastycznie przewartościowane. Skrajnie wysoki C/Z wynikał z niestabilności zysków. Z kwartału na kwartał zysk na akcję zmieniał się w skokowy sposób: 0,82; -0,07; 0,12.
Wynika z tego, że C/Z nie sprawdza się w sytuacji, gdy odwróceniu ulega niekorzystna tendencja w wynikach - gdy strata zamienia się pomału w coraz większe zyski.
Wniosek jest dość prosty - C/Z ma większe znaczenie, gdy nie występuje efekt niestabilnych wyników. Posłużmy się ponownie przykładem ComputerLandu. W okresie II kw. 1999 r. - IV kw. 2001 r. niemal nieprzerwanie rósł zysk na akcję. Występowała więc bardzo stabilna tendencja w wynikach. Jednak po tym, jak C/Z sięgnął dość wygórowanego poziomu 41,5 w I kw. 2000 r., kurs przestał rosnąć, a od końca 2000 r. już szybko spadał. Inwestorzy zdyskontowali odwrócenie tendencji w wynikach na długo zanim do tego faktycznie doszło. C/Z doskonale spełnił swoją rolę - poprawnie przestrzegał, że akcje są drogie.