Indeksy giełdowe idą trochę do góry, a potem lekko w dół - w ten sposób można by opisać sesje z ostatnich paru tygodni. Następnie scenariusz ten można odtwarzać w różnej konfiguracji przez kolejne 2-3 miesiące, pilnując aby WIG 20 znajdował się w przedziale 1600-1700 pkt.
Czy tak będzie wyglądał rozwój wydarzeń w najbliższej przeszłości? Przemawia za nim przede wszystkim, niestabilna sytuacja na Bliskim Wschodzie powoduje oddalanie się inwestorów od rynków akcji. Nie chodzi przy tym o ceny ropy naftowej (w wielkościach realnych są 2,5-razy niższe od cen z lat 70-tych), ale o zagrożenie ciągłości jej dostaw w długim okresie, w kontekście mniej stabilnej sytuacji politycznej w Arabii Saudyjskiej. Niestabilna sytuacja polityczna w naszym kraju i prawdopodobny scenariusz wcześniejszych wyborów do parlamentu, zniechęca z kolei do inwestowania w polskie akcje.
"Płaski" rynek to dobry czas, żeby zrobić porządki w portfelach i zwiększyć ekspozycję w spółki perspektywiczne z punktu widzenia ich możliwej wyższej przeceny. Pomocna przy tym jest oferta z rynku pierwotnego - zarówno spółek już notowanych na GPW (Getin, Grajewo), jak i tych z branż do tej pory nie reprezentowanych, a mających dobre perspektywy (Inter Cars i JC Auto). Nie bez znaczenia są czekające nas większe emisje: Broker FM (RMF FM) - ok. 100 mln zł, Comp S.A. - ok. 200 mln zł oraz PKO BP - 4-6 mld zł.
Dopiero w III kwartale b.r. są szanse, żeby rynek znów obrał kierunek wzrostowy, głównie dzięki eliminacji ryzyka krajowego. Będzie to jednak prawdopodobnie już po wyborach.
Zwróć uwagę.