Według niego wybrane konsorcjum wspólnie z pracownikami służb finansowych PKE będzie miało kilka tygodni na opracowanie szczegółów technicznych emisji obligacji firmy. Koncern wstępnie planował, że obligacje mają mieć co najmniej 8-letni termin zapadalności. PKE nie wykluczał też, że część obligacji może zostać zaoferowana za granicą oraz że sprzedaż nastąpi w kilku transzach.
"Ostateczne decyzję zostaną podjęte przez zarząd PKE po analizach i rekomendacji organizatora emisji" - powiedział w środę Gniadek.
Nieoficjalnie wiadomo, że o obsługę emisji obligacji PKE zabiegały jeszcze dwa podmioty - konsorcjum Banku Pekao SA z PKO BP oraz ING Bank Śląski - występujący samodzielnie. Komisja konkursowa wybrała ostatecznie konsorcjum BHW-BPH-BRE, a zarząd zatwierdził w środę ten wybór.
Emisja obligacji ma pozwolić PKE na zamknięcie finansowania budowy bloku energetycznego w Elektrowni Łagisza o wartości ok. 1,7 mld zł. Na inwestycję koncern ma już zagwarantowane 1,1 mld zł. 40% z tej kwoty to środki własne, a 60% pochodzi z funduszy ekologicznych, m.in. kredytów preferencyjnych Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska (NFOŚ) i dotacji z EkoFunduszu.
W ciągu pierwszych czterech miesięcy roku PKE wypracował zysk netto w wysokości 217 mln złotych. Mimo to spółka podtrzymuje prognozę wyniku na 2004 rok na poziomie 150-180 mln złotych netto.