"Zarządy zagranicznych giełd patrzą na polski parkiet z zazdrością, kiedy opowiadam im, że w tym roku zadebiutuje na GPW 15, a może i nawet 20 nowych spółek. Należy zauważyć, że u naszego największego konkurenta, giełdy we Frankfurcie, w pierwszych miesiącach tego roku zadebiutowało tylko dwóch emitentów" - powiedział na konferencji dziennikarzom Wiesław Rozłucki.
Jego zdaniem największym impulsem do wejścia na giełdę dla wielu przedsiębiorstw stała się akcesja Polski do Unii Europejskiej. Na polskim rynku kapitałowym odczuwalny jest w tej chwili brak odpowiedniej liczby specjalistów od rynku pierwotnego.
"Zauważyliśmy, że rosną ceny za tego typu usługi w domach i biurach maklerskich. Po 2-3 latach nienajlepszej sytuacji na rynku pierwotnym wiele instytucji dokonało redukcji zatrudnienia. W tej chwili zapotrzebowanie na ich usługi znacznie wzrosło" - powiedział Rozłucki.
W najbliższym czasie rozpoczną się zapisy na akcje spółek PBG i Ceramiki Nowej Gali. Jeśli zakończą się one sukcesem, liczba tegorocznych debiutantów wzrośnie do 13.
Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (KPWiG) poinformowała agencję ISB w środę, że spośród 20 złożonych do tej pory prospektów emisyjnych 12 dotyczy nowych spółek. Część z nich zostanie rozpatrzona na posiedzeniu Komisji już 22 czerwca. (ISB)