Rzeczniczka dodała, że firma także liczy na obiecaną wcześniej przez rząd pomoc publiczną w wysokości 52 mln zł.
Pieniądze mają być przeznaczone na wypłatę odpraw dla odchodzących pracowników oraz podwyższenie kapitału obrotowego, aby zwiększyć produkcję o około 2.000 samochodów miesięcznie do poziomu 7.000 sztuk.
Przyznana zakładowi pomoc publiczna w wysokości ok. 53 mln zł miała zostać przekazana spółce po pozytywnej opinii Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Jednakże w związku z wejściem Polski do Unii Europejskiej jej udzielenie musi pozytywnie zaopiniować Komisja Europejska.
Marek Dyżakowski, przewodniczący Związku Zawodowego Inżynierów i Techników Daewoo-FSO, powiedział ISB w środę, że firma może mieć problem ze spłatą zadłużenia, jeśli fabryka nie otrzyma pomocy.
Jego zdaniem także wybór inwestora dla Daewoo-FSO powinien nastąpić we wrześniu, a jedynym inwestorem, który mógłby w tym roku jeszcze podpisać umowy i przejąć firmę, jest brytyjski Rover. Rover jednak ogłosił niedawno, że zawiesza plan inwestycji na Żeraniu. (ISB)