Fund.1 NFI, Victoria i Fortuna od kilku lat kupują własne papiery (buy back), ostatnio - w serii wezwań. Operacje przeprowadzone w kwietniu i w maju miały na celu przede wszystkim uproszczenie struktury własnościowej poprzez rozsupłanie powiązań krzyżowych pomiędzy spółkami. Dlatego na wezwanie Fund.1 NFI odpowiedziały głównie Victoria oraz Fortuna, i odwrotnie. Fundusze odpowiadają w około 90% za przepływy akcji (i pieniędzy) w ramach ogłoszonych przez siebie wezwań. Uznały jednak, że taka procedura będzie najszybsza i najbardziej przejrzysta. Jednocześnie chciały dać okazję drobnym inwestorom do wyjścia z inwestycji.
Cięcie kapitału
NFI mają po 49,99% własnych walorów (czyli maksymalną liczbę, jaką mogły zgromadzić zgodnie z zezwoleniem KPWiG). Powiązania krzyżowe nie zostały jeszcze całkowicie wyeliminowane. Buy back może więc być kontynuowany po umorzeniu skupionych akcji. Fundusze ogłosiły już, że na początku lipca odbędą się WZA, na których zamierzają obniżyć kapitał o połowę (w każdym przypadku poprzez umorzenie ponad 15 mln papierów). W efekcie udziały pozostałych akcjonariuszy, np. Dryton Holdings czy BRE, staną się proporcjonalnie większe.
Umorzenie połowy akcji nie musi być wstępem do likwidacji spółek - twierdzą nasi informatorzy. Ich zdaniem, firma zarządzająca opowiada się za kontynuowaniem działalności przez NFI (jako funduszy private equity). Jednocześnie chce, aby akcjonariusze, podejmując w przyszłym roku decyzję w tej sprawie, byli w komfortowej sytuacji. To oznacza, że aktywa NFI muszą być wystarczająco płynne, aby ewentualna likwidacja mogła się odbyć sprawnie. Stąd w strategii funduszy jest sprzedaż spółek portfelowych i gromadzenie gotówki lub reinwestowanie środków w projekty, z których wyjście możliwe jest w ciągu kilku miesięcy. Z tego powodu, jak twierdzą nasi rozmówcy, można spodziewać się wkrótce istotnych zmian w portfelach NFI.
Polimex na dwa lata?