Chiny są oczkiem w głowie dla potentatów z branży. Pod względem chłonności rynku wyprzedzają je już tylko USA i Japonia, które mogą jedynie pomarzyć o dynamice notowanej za Wielkim Murem. W zeszłym roku sprzedaż aut zwiększyła się tam o 76% (do 2 mln sztuk). Pędząca gospodarka sprawia, że dla coraz większej grupy ludzi samochód przestaje być luksusem.
Przyszłe lata mogą być słabsze, bo rząd planuje przyhamować wzrost PKB. - Rynek samochodowy się ochładza - ocenił w Pekinie Bernd Leissner, szef na region Azji i Pacyfiku w Volkswagenie. Spodziewa się, że sprzedaż aut będzie rosła o 18-20% rocznie. Dla koncernów to wciąż raj, bo - dla przykładu - za Atlantykiem sprzedaż w zeszłym roku spadła o 1% (rynek liczy ok. 20 mln samochodów rocznie).
Volkswagen, który jako pierwszy ruszył na podbój Chin, pozostaje tam największym z motoryzacyjnych koncernów pod względem produkcji. W zeszłym roku informował, że do 2009 r. chce zainwestować 6 mld euro i podwoić zdolności produkcyjne do 1,6 mln aut. Jeszcze niedawno chwalił się 60-proc. udziałem w rynku. W 2003 r. sprzedał 697 tys. pojazdów, co dało mu udział na poziomie 32%. W czasie targów w Pekinie przedstawiciele koncernu z Wolfsburga poinformowali, że będą wprowadzać w Chinach nowe modele, co ma pozwolić na zachowanie wiodącej pozycji.
Konkurencja nie śpi. GM (drugi na rynku) w poniedziałek ogłosił zamiar podwojenia produkcji w okresie trzech lat, kosztem 3 mld USD. Ford w październiku mówił o kwocie 1,5 mld USD, ale analitycy twierdzą - mając na uwadze stosunkowo późny start - że musi wyłożyć większe pieniądze, by zostać w grze. Na salonie w chińskiej stolicy wystawił nowego focusa, nie chciał jednak zdradzić, czy będzie on wytwarzany w Państwie Środka. Toyota zauważyła lukę wśród aut z wyższej półki - w najbliższych miesiącach w Chinach otworzy sześć salonów Lexusa. Do 2008 r. - dziewięćdziesiąt.
DaimlerChrysler, któremu nie wyszła przygoda z azjatyckimi koncernami Hyundai i Mitsubishi w Korei i Japonii, w Chinach wyda 1,2 mld USD na uruchomienie w kooperacji z Beijing Automotive Industry Holding produkcji mercedesów klasy E i C. Z innym partnerem będzie wytwarzać użytkowe furgonetki.