- Polski rynek paliw jest dla nas interesujący, chociaż bardzo trudny. Z pewnością będziemy pracować nad zwiększeniem dostaw LPG do Polski - powiedział na piątkowej konferencji Nelson English, dyrektor generalny litewskiej spółki. Dodał, że rafineria szuka nowych rynków zbytu. - Litwa jest małym krajem. Mieszka tu 3,5 mln osób. Mamy ograniczone możliwości rozwoju w kraju. Sprzedajemy tu 24% naszej produkcji - wyjaśniał N. English. W 2003 r. do Polski trafiło z RM 203 tys. ton LPG.
W sumie w Możejkach przerobiono w ubiegłym roku 7,16 mln ton ropy naftowej, a rocznie może przetworzyć 15 mln ton. - W bieżącym roku planujemy przerób na poziomie 10-11 mln ton - zapowiadał N. English. W kwietniu RM utworzyła spółkę Możeikeu Nafta Trading House. Jej siedziba znajduje się w Wilnie, a oddziały w Rydze, Tallinie i Warszawie. Jej zadaniem jest zwiększenie zagranicznej sprzedaży rafinerii.
Nikłe widmo
bankructwa Jukosu
Paliwowa spółka z Możejek w 53,7% należy do rosyjskiego Jukosu. 40,6% akcji posiada litewski rząd, reszta papierów znajduje się w rękach mniejszościowych akcjonariuszy. Ostatnie problemy Jukosu z rosyjskim wymiarem sprawiedliwości mogą się przełożyć na sytuację Możejek. - Gdyby doszło do bankructwa Jukosu, choć moim zdaniem takie ryzyko jest minimalne, to nasza działalność mogłaby zostać zachwiana w perspektywie krótkoterminowej. W długim terminie nikt nie może sobie pozwolić na marnowanie szansy rozwoju rafinerii - stwierdził N. English.