Po tej podanej przez Condomi informacji jego akcje na frankfurckiej giełdzie poleciały w dół o 23%. Akcjonariuszy nie ostudziło zapewnienie, że są prowadzone rozmowy z innym inwestorem. - Rozmowy zaszły dość daleko - stwierdził dyrektor finansowy Jens Waldhof. Dodał, że negocjacje koncentrują się na zadłużeniu, a nie działalności operacyjnej przedsiębiorstwa, i przyznał, że problemy finansowe spółki są nadal bardzo poważne.
Beate Uhse wyjaśniła, że po prawie sześciu miesiącach zakończyła negocjacje, ponieważ wejście do Condomi wiązałoby się ze zbyt dużym ryzykiem, a prawdopodobnie też dalszymi kosztami i koniecznością inwestowania w spółkę.
Bloomberg