IDS-y, których idea narodziła się w Kanadzie, wyemitowała dotąd w USA jedna firma. W grudniu zeszłego roku sprzedała je spółka Volume Services America Holdings (znana pod handlową nazwą Centerplate), oferująca usługi cateringowe dla centrów sportowych czy rozrywkowych. Jednostka IDS, która kosztowała 15 USD, składa się z jednej akcji spółki i jednej obligacji. Volume Services obiecała wypłatę odsetek w wysokości 77 centów na walor i dywidendy 79 centów rocznie. (przy czym wypłaty dokonywane są co miesiąc). Spółka przeprowadziła emisję po roku starań, uzyskując niezbędne pozwolenia dzięki rozdzieleniu komponentów IDS-u.

Obecnie na pozwolenie na emisję IDS-ów czeka 17 firm, a łączna wartość ofert może sięgnąć 9,4 mld USD. Wśród zainteresowanych jest m.in. Davco Acquisition Holdings, właściciel barów szybkiej obsługi Wendy's.

Nowe emisje na razie jednak stoją pod znakiem zapytania - dopóki nie dojdzie do kompromisu między spółkami a SEC. Kością niezgody jest sposób prognozowania wypłat dla posiadaczy IDS-ów. Firmy, które chcą je emitować, opierają szacunki wypłat na wysokości zysków w przeszłości. SEC chce natomiast, by wyliczenia oprzeć na prognozach. Spółki boją się, że jeśli zostaną zmuszone do prognozowania zysków, mogą zostać pozwane przez inwestorów, jeśli założenia się nie sprawdzą.

Bloomberg