Reklama

Belka nie rozmawiał z Hausnerem o dymisji, chce wicepremiera w swoim rządzie

Warszawa, 25.06.2004 (ISB) - Premier Marek Belka powiedział w piątek, że wicepremier ds. gospodarczych Jerzy Hausner nie rozmawiał z nim o swojej potencjalnej rezygnacji. "To są na razie tylko spekulacje. Gdyby chciał odejść, to by mnie o tym poinformował, ale tego nie zrobił" - powiedział Belka dziennikarzom w Senacie.

Publikacja: 25.06.2004 14:17

Na pytanie, czy istnieje jeszcze plan Hausnera, premier odpowiedział: "Jest plan naprawy finansów publicznych. Z dwóch elementów rzeczywiście się wycofaliśmy, ale były one raczej symboliczne i tak nie przynosiły większych oszczędności".

Te dwa elementy to weryfikacja rent i emerytur i wyrównywanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn.

Premier zapewnił jednak, że w przypadku, gdyby wicepremier rzeczywiście planować odejść z rządu, będzie się starał go przekonać, aby w jego gabinecie pozostał.

"Oczywiście, że będę wicepremiera zatrzymywał, jeżeli faktycznie by chciał" - powiedział Belka.

Zaznaczył jednak, że spekulacje o odejściu Hausnera mają swoje przyczyny. Chodzi tu przede wszystkim o zmiany w programie naprawy finansów publicznych, których m.in. żądała Socjaldemokracja Polska (SDPL) w zamian za udzielenie rządowi Beli w czwartek poparcia w wotum zaufania.

Reklama
Reklama

Piątkowe "Życie Warszawy" napisało, że wicepremier Jerzy Hausner chce podać się do dymisji. Powodem takiej decyzji miałoby być rozmycie planu racjonalizacji wydatków publicznych autorstwa wicepremiera. Według gazety Hausner decyzję podjął już kilka dni temu.

Hausner powiedział wcześniej w piątek podczas wizyty na Ukrainie, że informacje o jego dymisji są "co najmniej przedwczesne", podała w piątek Informacyjna Agencja Radiowa (IAR). Zapowiedział, że w najbliższych dniach będzie rozmawiać z prezydentem, premierem i klubami parlamentarnymi na temat realizacji jego programu naprawy finansów publicznych.

Jeszcze kilka miesięcy temu Hausner mówił dziennikarzom, że jeśli ważna część jego planu będzie zmieniona, to nie wyklucza złożenia rezygnacji. Ostatnio też mówił, że najlepszym rozwiązaniem dla gospodarki byłyby wcześniejsze wybory. Obawiał się bowiem braku większości w Sejmie, aby rząd mógł przeprowadzać przez Izbę ustawy. (ISB)

ks/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama