Monachijski instytut Ifo poinformował, że indeks zaufania obliczany na podstawie wyników ankiety przeprowadzonej wśród szefów 7 tys. spółek, spadł do 94,6 pkt z 96 pkt w maju. Ekonomiści spodziewali się wzrostu tego wskaźnika do 96,5 pkt. Trzyletnie maksimum na poziomie 97,5 pkt indeks osiągnął w styczniu.
Ożywienie niemieckiej gospodarki wciąż nie może nabrać tempa, gdyż rosnące bezrobocie pogarsza nastroje konsumentów, a wzrost cen ropy o 32% w ciągu minionego roku zwiększył koszty wielu spółek. Niemcy pozostają daleko w tyle za ich największymi konkurentami, mimo że w I kwartale odnotowały tempo wzrostu najszybsze od trzech lat. Międzynarodowy Fundusz Walutowy prognozuje, że niemiecki PKB wzrośnie w tym roku o 1,6%, podczas gdy w USA wzrost ten ma wynieść 4,6%, a w Japonii 3,4%.
Przedsiębiorcy ankietowani przez Ifo gorzej niż przed miesiącem ocenili zarówno bieżącą sytuację gospodarczą, jak i przyszłą koniunkturę. - Szczególnie widoczne jest pogorszenie opinii dotyczących handlu detalicznego i hurtowego - powiedział szef Ifo, Hans-Werner Sinn. Marne nastroje niemieckich konsumentów, których wydatki stanowią ponad połowę PKB, wstrzymują wzrost, gdyż w gospodarce wciąż ubywa miejsc pracy. W maju bezrobocie wzrosło po raz piąty z rzędu.
Optymizm niemieckich konsumentów w maju zmniejszył się i prawdopodobnie po raz drugi z rzędu spadła sprzedaż detaliczna w porównaniu z takim samym okresem ub.r. Zaufanie biznesu pogarsza się też w kilku innych krajach strefy euro. We Włoszech spadło w czerwcu po raz drugi z rzędu, a w Belgii odnotowano jedynie niewielką zmianę tego wskaźnika.