"W związku z konsultacjami prowadzonymi z akcjonariuszami zarząd Prokomu zaproponuje wycofanie z porządku obrad ZWZA, zwołanego na 30 czerwca 2004 roku, punktu dotyczącego zmian statutu spółki" - poinformował wczoraj integrator.
Zmiany w statucie zmierzały w kierunku wyraźnego uprzywilejowania i wzmocnienia pozycji Ryszarda Krauze, kosztem innych akcjonariuszy. W myśl projektów mógłby wybierać większość członków zarządu i kontrolować radę nadzorczą. Jeśli uprawnienia wygasłyby wcześniej niż w ciągu najbliższych pięciu lat, prezesowi należało się odszkodowanie (jego wysokość szła w miliardy złotych). Kluczowa pozycja była gwarantowana do czasu, gdy prezes zachowa pakiet co najmniej 7,5%.
Dla inwestorów finansowych proponowane zmiany okazały się sporym zaskoczeniem i niemiłą niespodzianką. Na gdyńską spółkę spłynęła fala krytyki, a gracze sprzedawali akcje. Prokom postanowił więc parę dni temu wycofać się z kilku najbardziej kontrowersyjnych projektów, m.in. z odszkodowania. Nie zmieniło to jednak postawy akcjonariuszy. Spółka musiała zatem całkowicie zaniechać "proprezesowskich" pomysłów. - Najbardziej kontrowersyjne zapisy znikły już przy pierwszej korekcie projektów - zwrócił uwagę Sobiesław Pająk, analityk CDM Pekao. - Wycofanie się z reszty pokazuje, że stanowisko akcjonariuszy w tej sprawie było bardzo zdecydowane - dodał.