Reklama

Traktory bez przyszłości?

Rozpoczęty dokładnie przed dwoma laty program reaktywowania produkcji traktorów marki Ursus zatrzymano w połowie jego realizacji. Dzisiaj Ministerstwo Skarbu Państwa deklaruje, że chce go kontynuować, jednak nie podejmuje w tym kierunku żadnych działań.

Publikacja: 03.07.2004 09:23

Program zakładał, że polski przemysł ciągnikowy zostanie odbudowany w ramach grupy kapitałowej Bumar. Pierwszym jego etapem miało być dokapitalizowanie czterech spółek z grupy Ursus przez Skarb Państwa. Potem miały być one wniesione do Bumaru. Pierwszy krok, owszem, wykonano: w lipcu 2002 roku spółki Eko--Diesel, Karoseria, Odlewnia i Zakład Zespołów Napędowych otrzymały łącznie ponad 27,6 mln zł. Nigdy jednak nie wniesiono ich do kapitału zakładowego Bumaru.

Dlaczego? Ministerstwo skarbu twierdzi, że przyczyną były obawy Bumaru o wynik finansowy całej jego grupy kapitałowej. Spółki, którymi planowano go dokapitalizować, były już w złej kondycji. To z kolei wynik, jak wyjaśnia Beata Jarosz z biura komunikacji społecznej MSP, "wycofania się kontrahentów, zwłaszcza zagranicznych".

Twierdzeniom MSP o rzekomych obawach Bumaru zaprzecza Roma Sarzyńska, rzeczniczka spółki, oraz Agencja Rozwoju Przemysłu: - Bumar nigdy nie napisał do MSP niczego takiego. Skąd ministerstwo wie o jakichkolwiek obawach, nie mam pojęcia - mówi.

Rozbieżności dotyczących programu jest zresztą znacznie więcej. MSP twierdzi, że przygotowała go Agencja Rozwoju Przemysłu i Bumar. Zdaniem Romy Sarzyńskiej, ani ARP, ani Bumar nie miały z programem nic wspólnego, a jego autorem jest Ursus. - Agencja miała zupełnie inną koncepcję - dodaje rzeczniczka.

MSP deklaruje, że drugi etap programu, polegający na wniesieniu spółek do Bumaru, wciąż można zrealizować. "Ministerstwo oczekuje od zarządu Bumaru stanowiska w sprawie przejęcia udziałów spółek z grupy Ursus" - wyjaśnia Beata Jarosz. - Pisma w tej sprawie zostały wysłane do Bumaru - dodaje Agnieszka Dłuska z biura prasowego MSP.

Reklama
Reklama

- Żadnych tego typu pism nie otrzymaliśmy - mówi rzeczniczka spółki. Według niej, Bumar sam kilka dni temu napisał do MSP, że podtrzymuje gotowość przejęcia dwóch z czterech dokapitalizowanych spółek z grupy Ursus. Chodzi o Karoserię i ZZN. Problem w tym, że ich wyceny dokonano przed dwoma laty, kiedy były w znacznie lepszej kondycji niż są obecnie. Bumar chce zatem, aby wycenę aktualizowano. Odpowiedzi z ministerstwa nie otrzymał.

Przyszłość firm z grupy Ursus jest więc wciąż niejasna. Ich kondycja finansowa, mimo dokapitalizowania przed dwoma laty, pozostawia wiele do życzenia. Zarządy trzech z nich nie uzyskały absolutorium za 2003 r. Dwie są w stanie upadłości.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama