Posłowie zdecydowali, że emerytury i renty będą rosły wówczas, gdy skumulowana inflacja sięgnie 5%. Waloryzacja świadczeń następować ma nie rzadziej niż co trzy lata. Nowe zasady mają zacząć obowiązywać od przyszłego roku.
"Kasa" dla emeryta
W przyjętej ustawie znalazły się także zapisy likwidujące tzw. stary portfel emerytalno-rentowy, czyli podwyższające te świadczenia, których podstawa wymiaru została obniżona w 1993 roku ze 100% do 91%. W przyszłym roku podwyżki - ponad 40 zł miesięcznie - dostaną 75-latkowie i osoby starsze. W kolejnych latach większe świadczenia otrzymywać będzie coraz liczniejsza grupa emerytów i rencistów.
Za takim wariantem ustawy zagłosowali parlamentarzyści z ugrupowań koalicyjnych oraz Platforma Obywatelska. Pozostałe partie opozycyjne popierały wersję rekomendowaną dzień wcześniej przez nadzwyczajną komisję sejmową ds. rozpatrzenia ustaw z planu Hausnera. Jej zapisy burzyły rządowy program oszczędności. Zakładały bowiem, że waloryzacja świadczeń emerytalno-rentowych następować będzie, jeśli skumulowana inflacja sięgnie 3%.
Hausner na chwilę odetchnął