Gazeta napisała też, że pierwszą ze spółek, które trafią na giełdę (niezależnie od strategii dla WSCh) będzie Ciech. We wrześniu tego roku na parkiecie zadebiutuje 8,2 mln akcji spółki, za które chce ona dostać od 160 do 200 mln zł.
Według informacji dziennika, za pieniądze te Ciech kupi kontrolny pakiet Zakładów Chemicznych Police. Spółka ta, po przejęciu, także trafiłaby na giełdę.
Do grona spółek giełdowych dołączą też Puławy, którym nie udało się zadebiutować w 2001 roku. "Chcemy spróbować jeszcze raz. Niewykluczone, że nasze akcje będą notowane jeszcze w tym roku" - powiedział prezes Puław, Zygmunt Kwiatkowski, cytowany przez "Rz". Uważa on, że wejście na giełdę nie wyklucza współpracy z inwestorem strategicznym. Mógłby być to koncern dysponujący własnymi złożami gazu, a więc najprawdopodobniej spółka zza wschodniej granicy, napisała "Rz".
W znacznie gorszej sytuacji są zakłady azotowe z Tarnowa i Kędzierzyna, ponieważ mają problem zadłużenia, które przekracza 750 mln zł. Jednym z większych wierzycieli jest PGNiG, które dostarcza firmom chemicznym gaz. Współpracą z Tarnowem i Kędzierzynem zainteresowany jest PKN Orlen - główny dostawca surowców dla branży.
"Rz" napisała, że strategia Nafty Polskiej zakłada, iż PGNiG w zamian za swoje wierzytelności obejmie udziały w podwyższonym kapitale Tarnowa i Kędzierzyna, po to, by następnie odsprzedać je inwestorowi, czyli grupie Orlen. (ISB)