Od początku roku przedstawiciele spółki zapowiadali zwiększenie sprzedaży. Rezultaty są jednak lepsze od oczekiwań. Przychody w I półroczu wyniosły ponad 43 mln zł w porównaniu z 31,4 mln zł przed rokiem. Wysokie obroty utrzymują się. Przed firmą jeszcze najlepsze pod tym względem miesiące - IV kwartał - w roku (sprzedaż ZPUE charakteryzuje się bardzo silną sezonowością). - Lipiec i sierpień są pod tym względem bardzo dobre mimo odczuwalnego wakacyjnego spowolnienia. W kolejnych miesiącach, być może, wzrost będzie nieco niższy, ale spodziewamy się, że wyniesie co najmniej 30% - mówi Ryszard Iwańczyk, dyrektor ds. finansowo-handlowych ZPUE.

Prognozy na cały rok mówią o 100 mln przychodów. Jeżeli koniunktura się nie popsuje, zostaną z pewnością przekroczone. - Być może sięgną 105-110 mln zł - deklaruje dyrektor. - Wzrost to efekt dobrego, coraz lepszego, postrzegania naszej marki przez przedsiębiorców i projektantów. Zlecenia, które otrzymujemy, wskazują także, że w naszej gospodarce inwestycje rzeczywiście ruszyły - wyjaśnia R. Iwańczyk.

Gorzej wygląda eksport. Na koniec czerwca jego udział w przychodach wyniósł około 10%. - Liczyliśmy na co najmniej 15%. Eksport na razie nie rośnie tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Mniejsze od oczekiwanych są zamówienia z Rosji - wyjaśnia R. Iwańczyk.

Większa sprzedaż zaowocowała poprawą wyników. Prognozy mówią o 3,5-4 mln zł zysku netto na koniec roku.

W I półroczu na działalności operacyjnej firma zarobiła 1,3 mln zł. Zysk netto wyniósł 969 tys. zł (jeszcze na koniec I kwartału spółka była na minusie). Przed rokiem wynik operacyjny był o ponad 0,7 mln zł niższy, a netto o prawie 0,5 mln zł.