Nasi rozmówcy zgodnie twierdzą, że nie ma jeszcze konkretnych ustaleń odnośnie zmian w zarządzie koncernu. Mają zapaść po spotkaniu Jana Kulczyka, mniejszościowego udziałowca Orlenu (podmioty z nim powiązane posiadają ok. 5,6% akcji), z ministrem skarbu Jackiem Sochą. Najprawdopodobniej dojdzie do niego wkrótce. Z naszych informacji wynika, że czas Jacka Walczykowskiego, od 10 dni prezesa Orlenu, dobiega końca. Nie jest natomiast przesądzony los innych członków kierownictwa spółki. - Nie jestem przyspawany do żadnego stołka. Jestem przygotowany na każdą decyzję rady nadzorczej - mówi prezes Walczykowski. Twierdzi, że intensywnie pracuje. - Kontynuuję program cost cuttingu, czyli cięcia kosztów. Z moich szacunków wynika, że oszczędności, licząc z tegorocznymi, wyniosą 450 mln zł, czyli dokładnie tyle, ile planowano wcześniej - podkreśla. Prezes nie podejmuje strategicznych decyzji, jednak analizuje różne warianty rozwoju spółki i kontynuuje rozpoczęte projekty. - Szukamy stacji w Niemczech, które moglibyśmy kupić. Chcielibyśmy, by było to ok. 200 obiektów. Czekamy na decyzje urzędu antymonopolowego w Czechach i opinię Komisji Europejskiej na temat zakupu Unipetrolu. Jeżeli wszystko pójdzie po naszej myśli, to we wrześniu przejmiemy czeski koncern formalnie, a do końca roku - operacyjnie - twierdzi J. Walczykowski.
Kulczyk Holding zaskarży uchwałę
o odwołaniu Jana Wagi
Jak wynika z naszych informacji, Kulczyk Holding (KH) chce zaskarżyć do sądu uchwałę NWZA Orlenu powołującą nowego przewodniczącego rady nadzorczej i odwołującą dotychczasowego. Był nim Jan Waga, prezes KH. Prawdopodobnie skarga będzie umotywowana tym, że w porządku obrad walnego zgromadzenia nie było punktu o odwołaniu i powołaniu przewodniczącego rady. J. Wagę odwołano podczas rozpatrywania punktu "zmiany w radzie nadzorczej".
Kulczyk Holding zaskarżył już jedną uchwałę podjętą na wcześniejszym, czerwcowym, WZA. W jej efekcie akcjonariusze (nie dotyczy to Skarbu Państwa i podmiotów z nim powiązanych) mogą wykonywać głosy z nie więcej niż 20% akcji spółki, nawet jeżeli mają ich więcej.