- Uzyskaliśmy opinię biegłych, bardzo istotną w tego typu sprawach. Tym samym udało nam się w zasadzie zgromadzić cały materiał dowodowy - mówi Maciej Kujawski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. - Teraz trzeba trochę czasu na jego ponowne, kompleksowe przeanalizowanie. Jego zdaniem, wyniki "analizy" będą znane pod koniec miesiąca. - Na jej podstawie prokurator będzie mógł podjąć decyzję, czy umorzyć postępowanie, czy też postawić - i ewentualnie komu - zarzuty - twierdzi M. Kujawski. W którą stronę skłania się prowadzący śledztwo? - Dziś jeszcze nie można odpowiedzieć na to pytanie - twierdzi M. Kujawski.

Postępowanie zostało wszczęte w sierpniu 2002 roku na wniosek KPWiG. Dotyczyło giełdowych operacji XI NFI (później połączył się z 3 NFI, tworząc NFI Jupiter) oraz OFE Winterthur (obecnie OFE Credit Suisse Life & Pensions). Obejmowały akcje Instalu Kraków. W ich efekcie, jak wynika z materiału zgromadzonego przez Komisję i przesłanego do prokuratury, tracić miały fundusze, a zarabiać - związane z menedżerami NFI osoby fizyczne. Polegało to na tym, że fundusze windowały kurs spółki (oficjalnie NFI tłumaczył to wielokrotnie dobrymi fundamentami przedsiębiorstwa) drogo odkupując kolejne pakiety akcji. Kiedy fundusze wstrzymały zakupy, zostały z papierami tracącymi gwałtownie na wartości. Chodzi o transakcje realizowane w latach 1999-2000. Prezesem XI NFI był wówczas Ireneusz Nawrocki. Na operacjach zarabiać mieli, według doniesień prasowych, wspólnik I. Nawrockiego w kancelarii KNS Andrzej Kratiuk oraz żona ówczesnego wiceprezesa "Jedenastki"- Janusza Pałuckiego. Zarówno przedstawiciele NFI, jak i OFE zdecydowanie odrzucili wszystkie zarzuty. Na rynku pojawiały się również głosy, że sprawa była próbą zdyskredytowania menedżerów ze względu na pełnione wówczas przez nich stanowiska (I. Nawrocki był prezesem PZU Życie, skonfliktowanym z ówczesnym szefem PZU - Zdzisławem Montkiewiczem).

Poza działaniem na szkodę funduszy, w grę wchodziło, w ocenie Komisji, także manipulowanie kursem Instalu i insiding. Wykorzystywanie informacji poufnych, podobnie jak manipulacja, zagrożone jest karą grzywny do 5 mln zł i karą pozbawienia wolności do 5 lat. Ujawnienie informacji poufnych zagrożone jest grzywną i karą do 3 lat pozbawienia wolności.

Postępowanie wewnętrzne

Jupiter przeprowadził własne, wewnętrzne, postępowanie wyjaśniające dotyczące inwestycji funduszu w latach 1999-2000, obejmujących nie tylko Instal Kraków, ale i inne giełdowe firmy. - Wyniki postępowania zostały przedstawione organom spółki, w tym radzie nadzorczej - powiedział nam Zbigniew Niesiobędzki, wiceprezes Trinity Management, firmy zarządzającej majątkiem Jupitera. - I tyle tylko mogę na ten temat powiedzieć.