Najistotniejsze wydarzenia ubiegłego tygodnia rozegrały się w środę, kiedy indeks utworzył długi czarny korpus, któremu towarzyszył spory, jak na ostatnie czasy, wolumen obrotu. Zostało to zinterpretowane jednoznacznie - jako zakończenie 2,5-miesięcznego trendu bocznego. Za tą tezą przemawiały przełamane obydwie linie trendu, zarówno ta wyznaczająca spód kanału, jak i ta łącząca cztery lokalne dołki z okresu maj-lipiec 2004 r.

Niemniej jednak przyspieszenia wyprzedaży od tamtej pamiętnej sesji jak nie było, tak nie ma. Popyt broni bowiem wsparcia na wysokości średniej EMA-200, nie dopuszczając do zdynamizowania przeceny. Powstałe w końcówce ubiegłego tygodnia harami także wpływa na postrzeganie rynku i obronę okolic 1640 pkt. By obraz wyczekiwania i niepewności był pełny, należy jeszcze wspomnieć o szpulce na wykresie tygodniowym, która zgodnie z obserwowaną od 2 miesięcy sekwencyjnością przyjęła kolor czarny.

Rozpoczynający się tydzień jest bardzo istotny, ponieważ powinien przynieść odpowiedź na pytanie, czy spadkowa fala nabierze rozpędu i osiągnie dynamikę, jaką miała kwietniowo-majowa bessa, czy też przecena będzie mieć charakter pełzający, zbliżony bardziej do trendu bocznego w objęciach dwóch głównych średnich EMA-55 i EMA-200.

Przełamanie wsparcia przy 1640 pkt oznaczałoby niechybny test 1600 pkt i dopełnienie spadkowej hiperboli, jaka zdaje się tworzyć na wykresie tygodniowym. Odwrotny skutek, choć o charakterze znacznie bardziej krótkoterminowym, mógłby odnieść wzrost ponad środek czarnej świecy z środy na 1660 pkt. Podczas poniedziałkowej sesji większość czasu inwestorzy poświęcili walce o ten poziom. Batalia ta pozostała nierozstrzygnięta do końca sesji.

RSI i MACD nie dają wielu szans na średnioterminowy zwrot. Szybkie wskaźniki potrzebują jednak nieco oddechu i w tym można upatrywać nadziei na kontynuację rozpoczętego w piątek odbicia. Zwroty następują na Stochastic Slow i CCI, które skierowują się w stronę wolniejszych średnich. Ewentualne wygenerowanie sygnałów kupna mogłoby zbiec się w czasie z przełamaniem oporu, a to przedłużyłoby ruch nawet w okolice EMA-55 na 1685 pkt.