Reklama

Konsolidacja spółek infrastruktury

Jutro PKP zaprezentuje plany konsolidacji finansowej spółek infrastrukturalnych w ramach Polskich Linii Kolejowych. Zainteresowane spółki są jednak takim zmianom niechętne. Chcą zachować samodzielność.

Publikacja: 18.08.2004 07:30

Koncepcja, jaka przyświeca konsolidacji, jest prosta: państwowy zarządca infrastruktury, Polskie Linie Kolejowe, będzie kontrolować także inne przedsiębiorstwa z grupy PKP, zajmujące się utrzymaniem torowisk. Do tzw. "spółek infrastrukturalnych" zaliczyć można PKP Energetykę, PKP Informatykę, spółkę Telekomunikacja Kolejowa oraz zakłady naprawy linii kolejowych (m.in. Zakład Robót Komunikacyjnych Dom w Poznaniu, Dolnośląski Dolkom czy Pomorskie Przedsiębiorstwo Mechaniczno-Torowe). PLK argumentuje, że dopiero po przejęciu części udziałów w tych firmach uzyska pełny wpływ na rozwój infrastruktury kolejowej w kraju. Pytanie jednak, jak daleko ta kontrola będzie posunięta.

Koniec marzeń

Energetyki?

Specjaliści obawiają się, że zbyt silny nadzór ze strony PLK zaszkodzi spółkom. - Nie wiadomo, czy w efekcie przegrupowań uda się ochronić tożsamość firm, która jest już dużo warta - obawia się Henryk Klimkiewicz, przewodniczący Forum Kolejowego Railway Business Forum. Konsolidacja w ramach PLK wywołuje mieszane uczucia zwłaszcza w PKP Energetyka. Spółka w ostatnich latach spełniła wszystkie niezbędne wymogi, aby konkurować na komercyjnym rynku energii. Uzyskała m.in. pełny pakiet koncesji Urzędu Regulacji Energetyki i dostarcza prąd do około 20 tys. prywatnych odbiorców. URE zatwierdził także taryfę spółki. Tymczasem według nieoficjalnych informacji, PLK przygotowuje się poprzez aport mienia do objęcia aż 51% udziałów w Energetyce. - To na pewno utrudni nasze funkcjonowanie na prywatnym rynku - przyznają w Energetyce. Do niedawna władze spółki miały jeszcze nadzieję na sprzedaż mniejszościowego pakietu akcji na giełdzie. - Przy 51-proc. udziale państwa będzie to trudne - obawia się kierownictwo.

Niepewne losy

Reklama
Reklama

zakładów naprawy

Konsolidacji sprzeciwiają się również zakłady naprawy infrastruktury. Boją się, że w takiej sytuacji ciężko im będzie odzyskać należności od PLK. Zarządca torów nie płaci bowiem za zlecone remonty. - Teraz dostajemy tylko tyle, aby starczało na pensje dla pracowników - przyznają w Pomorskim Przedsiębiorstwie Mechaniczno-Torowym. Teoretycznie, rządowy program przewiduje prywatyzację ośmiu takich firm. Gotowe są już wyceny i memoranda prywatyzacyjne przygotowane przez firmę doradczą Proinvest International. Dokumenty wskazują jednakże, że część przedsiębiorstw nie jest atrakcyjna dla inwestorów (ma zbyt dużo zbędnych mocy wykonawczych). Dlatego też o losach tych spółek PKP zadecyduje dopiero po analizie ofert wstępnych (składanie rozpocznie się we wrześniu).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama