Jesienią resort polityki społecznej ma rozpocząć prace nad przepisami, regulującymi, kto i jakie emerytury będzie wypłacał ze środków gromadzonych obecnie przez OFE. Możliwe, że to było powodem powstania raportu, który opublikowany został na stronach Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych.
Kto wypłaci?
Urzędnicy Komisji analizują, kto mógłby wypłacać emerytury z II filaru. W obecnej ustawie o OFE zapisano, że będą to zakłady emerytalne. Czyli instytucje, których zadaniem byłoby wyłącznie zarządzanie środkami z OFE i wypłacanie emerytur. Z raportu wynika, że tego typu rozwiązanie pozwoliłoby na zaoferowanie szerokiej gamy świadczeń i byłoby przejrzyste, jednak spowodowałoby wzrost kosztów. Poza tym - na początku instytucje te uzyskiwałyby niskie przychody, co odstraszałoby instytucje finansowe od tworzenia zakładów.
Tych problemów nie byłoby w przypadku wykorzystania ZUS-u w roli instytucji wypłacającej środki. Takie rozwiązanie właśnie jest rozważane przez resort polityki społecznej. Zdaniem KNUiFE, wyznaczenie jednej instytucji pozwoliłoby ograniczyć koszty (brak akwizytorów) i zaproponować szeroką gamę produktów. Jednak ten scenariusz ma jedną wadę - ryzyko, że przy takim systemie będą majstrować politycy.
Są jeszcze - zdaniem KNUiFE - inne możliwości. Wypłatą emerytur mogłyby zająć się firmy ubezpieczeniowe, które w tej chwili oferują tego typu produkty. Raport KNUiFE wskazuje także, że do tego zadania można by użyć funduszy inwestycyjnych czy emerytalnych. O ile jednak głównym mankamentem rozwiązania, w którym to firmy ubezpieczeniowe wypłacałyby emeryturę, jest jego niewielka przejrzystość, to w przypadku funduszu - przeniesienie ryzyka związanego z długością życia na klientów.