Branża telekomunikacyjna rozwija się - może nie szybko, ale stabilnie. Zysk operacyjny liczony narastająco rośnie nieprzerwanie od trzech kwartałów. Zysk netto powrócił już do poziomu sprzed 3 lat.
Podczas gdy jeszcze dwa lata temu narastająca strata przekraczała 2,6 mld zł, to w ostatnich czterech kwartałach branża wypracowała zysk netto na poziomie ponad 1,6 mld zł. Rosną podstawowe wskaźniki rentowności.
Sprawa jest bardziej skomplikowana, jeśli chodzi o przychody. Sprzedaż branży jako całości rośnie bardzo wolno - w tempie ułamka procenta. Po części jest to efekt spadku przychodów w spółkach Elektrimu, zajmujących się energetyką, a więc niereprezentatywnych dla analizowanej branży. Jednak bardzo słaba dynamika sprzedaży to także problem największej firmy - Telekomunikacji Polskiej, która zmuszona jest wobec tego do ścisłej kontroli kosztów. Na razie sztuka ta się udaje - marża zysku operacyjnego (18,2%) była najwyższa spośród wszystkich spółek z branży. TP wciąż praktycznie decyduje o wynikach sektora - jej udział w przychodach i zysku netto (liczonych tylko za ostatni kwartał) przekracza 86%, natomiast zysk operacyjny (911,4 mln zł) był nawet nieco większy niż całej branży (ze względu na stratę Elektrimu). Pod względem sprzedaży zdecydowanie lepiej wypadają konkurenci TP: Netia, SM Media i Szeptel.
Tendencja poprawy wyników powinna się utrzymać. Ze względu na to, że zyski podsumowujemy narastająco, w tym kwartale rezultaty wciąż "psuje" ogromna strata Netii (ponad 680 mln zł), zanotowana jeszcze w III kw. 2003 r. na skutek utworzonych wtedy rezerw. Wpływ tej straty zniknie już jednak w następnym kwartale, a widać przy tym, że minione półrocze było bardzo udane dla Netii.
Telekomunikacja