Wakacje oraz słoneczna pogoda sprawiają, że w dalszym ciągu aktywność inwestorów jest słabiutka. Właściwie poważniejsze obroty były wczoraj tylko na akcjach PKN Orlen, których cena zbliża się do historycznego szczytu osiągniętego w czasie sesji 28 lipca. Spółką ostatnio dość intensywnie zajmują się media, a to ze względu na roszady we władzach firmy oraz wyraźną próbę sił między głównymi akcjonariuszami: Skarbem Państwa a Kulczyk Holding. Odwołanie z funkcji prezesa Jacka Walczykowskiego (kojarzonego z Janem Kulczykiem) sprawiło, że rynek oczekuje teraz na eskalację konfliktu i ruch najbogatszego Polaka. Czy będzie nim decyzja o zakupach akcji PKN na rynku?
Nieobojętne dla kursu spółki są też rekordowo wysokie notowania ropy, dzięki którym wyniki płockiego koncernu w drugim kwartale były bardzo dobre i takie mogą być również w kolejnych okresach sprawozdawczych. Omawiając aktywność graczy na wczorajszej sesji nie sposób nie wspomnieć o Groclinie, na którym obroty były największe, choć wynikały z dużej umówionej transakcji przeprowadzonej na początku notowań. Właściciela zmieniło ponad 6% akcji spółki, a rynek obiegły spekulację, że sprzedającym był główny właściciel, Zbigniew Drzymała. Pewne ożywienie na parkiecie wprowadziła informacja o planowanym w ciągu najbliższych tygodni zakończeniu negocjacji między Elektrimem i Vivendi a Deutsche Telekom w sprawie sprzedaży udziałów w PTC. Podstawą tego optymizmu jest porozumienie między akcjonariuszami Elektrimu Telekomunikacja w sprawie podziału zysków z transakcji, którego brak do tej pory był jednym z powodów przedłużających się rozmów z DT.
Poprawa nastrojów na warszawskiej giełdzie zbiegła się z osłabieniem w Budapeszcie. BUX, który w ciągu ostatniego tygodnia dynamicznie się piął, wreszcie dostał zadyszki i niewykluczone że kapitał odpowiedzialny za tamtejszą hossę zwyżki może już zawitał choć na chwilę i na GPW.
Zwróć uwagę na:
Elektrim - układ techniczny po wczorajszym wybiciu sugeruje wzrost do co najmniej 9 zł.