Sejmowa komisja śledcza ma zbadać nieprawidłowości w nadzorze MSP nad przedstawicielami Skarbu Państwa we władzach koncernu. Ma ona również wyjaśnić, czy służby specjalne (chodzi o dawny Urząd Ochrony Państwa) wywierały wpływ na prokuratora, aby ten wydał wniosek o zatrzymanie byłego prezesa Orlenu Andrzeja Modrzejewskiego.
Przeszukać PKN?
Komisja zbierze się w poniedziałek, 23 sierpnia. R. Giertych, lider Ligi Polskich Rodzin i wiceprzewodniczący komisji śledczej, zapowiedział, że w poniedziałek złoży wniosek o przeszukanie siedziby spółki. Jest to związane z utrudnieniami, jakie - zdaniem Giertycha - spółka stwarza w pracy komisji. Nie chce m.in. udostępnić niektórych dokumentów.
Orlen chce współpracować
Orlen rozesłał w piątek komunikat w tej sprawie. Beata Karpińska z biura prasowego napisała, że "spółka deklaruje pełną współpracę w zakresie udostępnienia materiałów sejmowej komisji śledczej". B. Karpińska zaznacza, że komisja otrzyma od spółki dokumenty, pod warunkiem że będzie to zgodne z prawem. - W związku z tym, że badanie przez komisję sejmową spółki publicznej, której papiery wartościowe są notowane na giełdach w Warszawie i Londynie, ma charakter precedensowy, zarząd zwrócił się do renomowanych kancelarii prawnych o opracowanie opinii dotyczącej procesu i zakresu udostępnianych dokumentów w aspekcie bezpieczeństwa obrotu papierami wartościowymi i ochrony interesów akcjonariuszy - czytamy w oświadczeniu Orlenu.