O tym, że Rada Polityki Pieniężnej podniesie stopy procentowe, przekonani byli i analitycy, i inwestorzy. Takiej decyzji spodziewało się 16 z 20 ekonomistów ankietowanych przez Agencję Reutera. I owe 16 osób prognozowało, że stopy wzrosną o 25 pkt bazowych.
Dane nieco słabsze
Skąd takie przekonanie? Za taką prognozą przemawiał fakt, iż ostatnim razem stopy wzrosły o 25 pkt bazowych. Poprzednia RPP przyzwyczaiła rynek, że jeśli "skraca krok", czyli zaczyna dokonywać zmian stóp, to już się z tego nie wycofuje. Poza tym - dane o gospodarce w lipcu były o wiele słabsze niż te za czerwiec. W lipcu bowiem tempo wzrostu produkcji spadło do kilku procent, z dotychczasowych kilkunastu. Spowolniła również inflacja - wzrosła z 4,4% do 4,6%. W czerwcu, gdy inflacja podskoczyła z 3,4% do 4,4%, czyli aż o 1 pkt proc., RPP zdecydowała się na skrócenie kroku podwyżek.
Poza tym - do czego analitycy przykładali dużą wagę - dane o płacach w lipcu pokazały ich umiarkowany wzrost, niższy od tempa wzrostu inflacji To oznacza, że wysokie bezrobocie nadal ogranicza żądania płacowe. O ile więc analitycy mogli na początku miesiąca prognozować większą podwyżkę, to pod koniec sierpnia byli już zgodni - wystarczy 25-pkt zmiana stóp. Podobnie uznali inwestorzy, o czym świadczą zmiany na rynku kontraktów FRA. Wynika z nich, że rynek ograniczył oczekiwania co do przyszłych podwyżek.
Zdecydowała projekcja