Wczoraj spółka podała, że sąd w Lublinie wydał postanowienie o zabezpieczeniu jej roszczeń w sprawie przeciwko BGŻ. Perła nie może dokonać zmian w księdze akcyjnej. Tym samym Brok--Strzelec pozostaje akcjonariu-szem Perły do czasu zakończenia sporu.
Zajęcie akcji
Brok-Strzelec (ma około 1,7% udziału w rynku piwa) od dawna kontrolował 48% akcji Perły (około 2,5% udziału w rynku). Na jego rachunku było jednak nieco mniej niż połowa tych walorów. Resztę parkował w banku. Giełdowa spółka, zgodnie z porozumieniem z BGŻ, miała wskazać, kto odkupi od niego 26% akcji Perły. Nie zrobiła tego, bo, według zarządu, Brok-Strzelec miał czas do końca 2005 r. Być może bank obawiał się, że firma nie znajdzie chętnego i zaczął działać. Miesiąc temu na podstawie umowy zastawu rejestrowego przejął 22% akcji lubelskiego browaru, stanowiących własność Broka-Strzelca (wartość tego pakietu według umowy zastawu wynosiła 17,5 mln zł).
Polubowne rozwiązanie
Zarząd spółki uznał działanie BGŻ za nieuzasadnione. Przedstawiał mu swoje racje. - Podjęliśmy rozmowy w sprawie polubownego załatwienia sprawy. Wierzę, że do końca roku uda nam się dojść do porozumienia. Mamy podmiot, który jest zainteresowany odkupieniem pakietu 26% Perły, należącego do BGŻ - mówi Adam Brodowski, prezes Broka--Strzelca. Jeżeli dojdzie do transakcji, to spółka odzyska kontrolę nad "swoimi" walorami Perły. Większościowym akcjonariuszem Lubelskiej firmy jest Advertising Business Consulting, kojarzony z Józefem Hubertem Gierowskim.