To finał drugiego już procesu, jaki toczył się przeciwko giełdowemu guru. Pierwszy, z powodu braku zgody w ławie przysięgłych, zakończył się unieważnieniem sprawy, a prokuratorzy musieli po raz drugi przygotować akt oskarżenia. Oprócz więzienia Quattrone będzie musiał znajdować się pod nadzorem sądowym przez kolejne dwa lata oraz zapłacić 90 tys. USD grzywny.

48-letni dziś Quattrone utrudniał prace wymiaru sprawiedliwości, przeszkadzał w dochodzeniu i wprowadzał w błąd ławę przysięgłych - ustalił sąd. Śledztwo dotyczyło faworyzowania niektórych klientów przy rozdzielaniu akcji na rynku pierwotnym. W latach 90. jego bank inwestycyjny pomagał w wejściu na giełdę lub w emisji kolejnych akcji takim spółkom, jak Amazon.com, Netscape Communications Corp., Cisco Systems czy Intuit. Kilkuletnie śledztwo wykazało, że Quattrone przy okazji giełdowych debiutów rozdzielał akcje na lewo i prawo najlepszym klientom CSFB. Nieoficjalny program "Przyjaciele Franka" (Friends of Frank) cieszył się dużym powodzeniem, bo inwestycje niemal natychmiast przynosiły nawet kilkusetprocentowe zwroty. Tylko w 2000 r. makler zarobił w ten sposób 120 mln USD.