Nie ma zbytnio podstaw, by sądzić, że wczorajsza umiarkowana zniżka WIG20 to coś więcej niż tylko korekta trendu wzrostowego. Wskazują na to choćby niższe obroty (zwłaszcza w czasie spadku) czy też przebieg sesji - początkowy spadek został w połowie odrobiony. Nieprzypadkowo zniżka została powstrzymana w połowie wtorkowej długiej białej świecy. W efekcie - choć została przerwana seria wzrostów - to na wykresie wciąż nie pojawił się czarny korpus. W tej sytuacji można założyć, że mieliśmy do czynienia jedynie z "wypadkiem przy pracy". Zresztą taki przystanek w trendzie zwyżkowym może się okazać nawet korzystny z punktu widzenia trwałości tendencji. Gdyby wzrost był kontynuowany w tempie takim, jak we wtorek, zapewne szybko czekałoby nas nagłe załamanie, a przynajmniej silna korekta. A tak jest szansa na spokojniejszą, bardziej stabilną zwyżkę.

Większych obaw nie budzą jeszcze wskaźniki. Co prawda, oscylator stochastyczny jest już wykupiony, ale to normalne w przypadku silnych trendów. Niebezpieczeństwo pojawi się dopiero, gdy Stochastic da sygnał sprzedaży, wychodząc ze strefy wykupienia. Dzienny MACD jest już na tyle rozpędzony, że z tej strony nie należy się spodziewać szybko negatywnych wskazań. Sytuacja wygląda dość korzystnie także w dłuższej perspektywie. Układ średnich kroczących zmienia się na korzyść byków. Średnia z 45 sesji znalazła się powyżej SK-100 - po raz pierwszy od czerwca. Na wykresie tygodniowym pojawił się sygnał kupna MACD. Podsumowując - trend wzrostowy trwa, a oznak jego słabnięcia zbytnio na razie nie widać.

Sytuacja techniczna największych spółek jest dość zróżnicowana. Bardzo mocny jest wciąż PKN, który wreszcie poradził sobie z negatywnymi dywergencjami na wykresie MACD. W kanale trendowym rośnie konsekwentnie KGHM. Kurs odrobił już ponad połowę znacznych strat z kwietnia i maja. Niezmiennie słabo wygląda z kolei TP, która pozostaje w średnioterminowym trendzie spadkowym. Kurs zaczyna już zniżkować, zanim jeszcze zdążył dotrzeć do linii tendencji poprowadzonej po szczytach z kwietnia i lipca.